Codzienna walka rolników i rodziny Oli
Każdego dnia rolnicy stawiają czoła trudom pogody, szkodnikom i chorobom, walcząc o plony. Podobnie rodzice pięcioletniej Oli Ślęzak z Torunia mierzą się z wyzwaniem, które dla nich jest jak klęska żywiołowa – zespół Retta, rzadka choroba genetyczna, potwierdzona mutacją w genie MECP2.
Zespół Retta – klęska niszcząca życie dziewczynki
Choroba stopniowo odbiera Oli zdobyte umiejętności i sprawności, porównując ją do niszczących uprawy żywiołów:
- jak susza niszczy uprawę, tak choroba odbiera mowę Olusi,
- jak grad zniszczyłby plony w kilka minut, tak padaczka atakuje ciało dziewczynki,
- jak epidemia choroby zwierząt może zniszczyć stado, tak mutacja MECP2 dotyka wszystkie aspekty życia Oli.
Rodzice zmagają się nie tylko z chorobą, ale również z systemem opieki, który nie zapewnia łatwego dostępu do terapii.
Droga do ratunku - kosztowna terapia i zbiórka
Jedyną nadzieją na spowolnienie postępu choroby jest lek dostępny za granicą, niestety nierefundowany w Polsce i bardzo kosztowny. Całkowity koszt terapii, rehabilitacji oraz wyjazdu do USA oszacowano na około 10 milionów złotych, co jest poza zasięgiem rodziny.
W odpowiedzi na tę sytuację powstała zbiórka na platformie Siepomaga.pl, gdzie każdy może dołożyć "ziarno nadziei" dla Oli.
"To jedyna szansa, by zatrzymać chorobę i dać naszej córce dzieciństwo. Bez pomocy ludzi o wielkich sercach nie mamy szans" — Anna i Paweł Ślęzak, rodzice Oli
Zaangażowanie środowiska rolniczego
Paweł Ślęzak, tata Oli, jest związany z branżą rolną i pracuje w firmie Agrii, gdzie zarządza zakładem nasiennym w Aleksandrowie Kujawskim. Jego doświadczenie w rolnictwie podkreśla wagę wzajemnej pomocy i solidarności, które dziś skierowane są ku rodzinie Oli.
Farmer.pl solidaryzuje się z Olą i jej bliskimi, wierząc, że społeczność rolnicza pokaże swoje wielkie serce i wesprze dziewczynkę w walce o zdrowie.
Każda złotówka i każdy gest to cenny krok w stronę ratunku dla Oli.
Źródło: farmer.pl