Niebezpieczna kąpiel na niestrzeżonym odcinku plaży
W Łebie grupa kolonistów w wieku 12–13 lat wraz z 44-letnim opiekunem weszła do morza na niestrzeżonym kąpielisku, mimo obowiązującego zakazu kąpieli i wywieszonej czerwonej flagi informującej o niebezpiecznych warunkach spowodowanych wysokimi falami.
Interwencja ratowników i udzielona pierwsza pomoc
Dzieci po kilku minutach zostały porwane przez silny prąd i zaczęły wołać o pomoc, na którą opiekun nie był w stanie zareagować. Na szczęście w pobliżu plaży znajdowała się grupa ratowników morskich z Łeby, którzy natychmiast podjęli akcję ratunkową.
Kacper Treder, koordynator ratowników morskich w Łebie, relacjonował:
"Te dzieci już się topiły, część z nich była na wpół przytomna. Po wyciągnięciu na brzeg przystąpiliśmy do udzielania pierwszej pomocy. Na szczęście poszkodowane dzieci odzyskały stabilny oddech."
Po udzieleniu pomocy część dzieci została przewieziona do szpitala.
Śledztwo i konsekwencje prawne dla opiekunów
Opiekunowie dzieci zostali zatrzymani i przekazani policji, gdzie składali zeznania. Asp. sztab. Magdalena Zielke, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku, potwierdziła wszczęcie śledztwa w kierunku narażenia dzieci na utratę życia i zdrowia. Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Magdalena Zielke wyjaśniła:
"Dzieci pochodzą z województwa małopolskiego, o zdarzeniu zostali poinformowani ich rodzice, którzy już są w drodze."
Apel Policji o rozsądek nad wodą
Policja apeluje do wszystkich wypoczywających o przestrzeganie zakazów kąpieli na niestrzeżonych plażach i zwracanie uwagi na sygnały bezpieczeństwa jak czerwona flaga. Pamięć o ostrożności może uratować życie.