Chiny zyskują na wojnie w Ukrainie
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenia, że wojna w Ukrainie „pasuje Chinom”, ponieważ zarabiają one znaczące kwoty, sprzedając towary Rosji. Według niego Rosja stała się bardziej zależna od Chin, co zdaniem Sikorskiego oznacza, że Pekin zyskał nowego wasala.
Sikorski zwraca uwagę, że Chiny nie będą chciały, by prezydent Putin stracił władzę na skutek przegranej wojny, ze względu na rywalizację z USA i chęć uniknięcia osamotnienia.
„Ze względu na rywalizację z USA Chiny nie chcą zostać same” — Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych
Dodał, że gdyby Rosja bez konsekwencji odzyskała Ukrainę, Chiny mogłyby uznać to za zachętę do odzyskania Tajwanu.
Ataki na rosyjskie rafinerie i sytuacja wojny
Minister zwrócił też uwagę na ukraińskie uderzenia w rosyjskie rafinerie, które mogły już dotknąć połowę z nich. Pojawiły się informacje o kolejkach na stacjach w Rosji, co wskazuje na skutki tych ataków.
Ukraińskie władze, według Sikorskiego, nie przewidują szybkiego zawieszenia broni i planują prowadzenie wojny nawet przez kolejne trzy lata.
Rosyjskie drony nad Polską – celowa prowokacja
Wicepremier skomentował też niedawne incydenty z rosyjskimi dronami na polskim terytorium, nazywając je celową prowokacją Putina i częścią środków hybrydowych do testowania reakcji NATO.
Podkreślił, że Polska zdała egzamin, lecz nauczyła się również potrzebują skutecznego systemu obrony przeciwdronowej, który będzie tańszy niż wykorzystywanie myśliwców F-35.
Reakcja NATO była natychmiastowa – uruchomiono artykuł 4 traktatu, czyli konsultacje dotyczące zagrożenia, a Polska otrzymała wsparcie w postaci dodatkowych środków obrony powietrznej i myśliwców.
„Więc myślę, że to kolejne rozczarowanie dla Putina. Podwyższył nasze poczucie zagrożenia, dając nam szansę, byśmy coś z tym zrobili” — Radosław Sikorski
Polska strategia bezpieczeństwa i wsparcie dla Ukrainy
Sikorski zaznaczył, że Polska nie przekazuje swojej suwerenności i będzie sama bronić swojego terytorium zgodnie z konstytucją. Jednocześnie podkreślił rolę obecności amerykańskich żołnierzy, których liczba może się zwiększyć, a utrzymanie ich w Polsce jest tańsze i korzystniejsze dla obu stron.
W kontekście udziału Polski w ewentualnej misji pokojowej w Ukrainie minister powiedział, że nie wyśle polskich żołnierzy ze względów historycznych, porównując to do brytyjskiej obecności w Irlandii. Zapewnił jednak, że Polska wesprze inne działania mające na celu sukces tej operacji, np. w ochronie infrastruktury i linii komunikacji.
Stosunek do Donalda Trumpa i sankcje wobec Rosji
Na pytanie o reakcję byłego prezydenta USA Donalda Trumpa Sikorski wyraził nadzieję, że Trump spełni swoje obietnice nakładania nowych sankcji na Rosję i będzie bardziej zdecydowany w pomocy Ukrainie, zwłaszcza w kontekście niedawnego wystąpienia Trumpa na forum ONZ.
„Mam nadzieję, że zdenerwuje go to, że jego kolega Władimir drwi sobie z niego” — Radosław Sikorski
Rola Chin w zakończeniu wojny
Sikorski podkreślił, że jedynie Chiny mogą zmusić Rosję do zakończenia wojny przez wstrzymanie handlu i zamknięcie granic z Rosją. Obecnie jednak Pekin nie chce tego zrobić.