Przemoc to nie tylko siła fizyczna
Kampania „Przemoc karmi się milczeniem” podkreśla, że przemoc domowa nie ogranicza się do obrażeń ciała. Obejmuje także kontrolę, zastraszanie, odbieranie pieniędzy, izolację i codzienne upokorzenia, które niszczą poczucie wartości oraz wolności ofiar. To właśnie te mniej widoczne formy przemocy pozostawiają najgłębsze rany.
Milczenie przedłuża cierpienie
Według badań CBOS, ponad 60% Polaków zna osoby doświadczające przemocy, ale jedynie co czwarty reaguje. Kampania wskazuje, że przemoc karmi się milczeniem i trwa, ponieważ często świadkowie odwracają wzrok lub wolą nie reagować. Tymczasem każda reakcja – telefon na numer alarmowy, rozmowa, wsparcie – może pomóc przerwać ten krąg.
Rola świadka przemocy
Świadkowie zachęcani są, by nie lekceważyć sygnałów, takich jak krzyki zza ściany, strach w oczach dziecka czy usprawiedliwianie zachowań hasłem „to ich prywatna sprawa”. Fundacja zwraca uwagę, że milczenie bywa często niezamierzonym wsparciem dla sprawcy, który celowo zdobywa władzę i kontrolę nad ofiarą.
Cytat z kampanii
„Przemoc domowa nie dzieje się w próżni. Istnieje dlatego, że zbyt często odwracamy wzrok. Gdy milczymy, wspieramy sprawcę. Gdy reagujemy – dajemy ofierze szansę na przerwanie kręgu cierpienia.” — Aneta Pierzchała-Tolak, dyrektorka Fundacji Centrum Praw Kobiet w Gdańsku
Wsparcie i edukacja
Kampanii towarzyszy strona internetowa z materiałami edukacyjnymi i listą telefonów alarmowych dla ofiar przemocy. Fundacja Centrum Praw Kobiet oferuje również bezpłatne wsparcie prawne i psychologiczne kobietom doświadczającym przemocy.
Kampanię finansuje Samorząd Województwa Pomorskiego, a projekt współtworzyli: Agnieszka Bekalarczyk, Aneta Pierzchała-Tolak i Maciej Sadowski.
Źródło: radiogdansk.pl