Burzliwy protest przed WFOŚiGW w Poznaniu
2 października 2025 roku przed siedzibą Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu odbył się protest wykonawców oraz beneficjentów programu Czyste Powietrze. Demonstranci wyrażali swoje niezadowolenie z powodu wielomiesięcznych opóźnień w wypłatach dotacji oraz ich obcinania mimo podpisanych umów. Skandowano hasła oskarżające Fundusz o brak odpowiedzialności i działanie na szkodę firm i osób korzystających z programu.
Finansowy paraliż firm wykonawczych
Wykonawcy wskazują, że muszą finansować prace z własnych środków, ponieważ Fundusz wstrzymuje płatności. Opóźnienia liczone są nie w tygodniach, a w miesiącach – sięgają nawet 13–16 miesięcy. Karol Ł., właściciel firmy budowlanej, ujawnił straty rzędu 3 milionów złotych, a inny wykonawca wykonał ponad sto inwestycji, otrzymując zapłatę jedynie za ich część.
Brak płatności dotyczy całej Polski, a w przypadku klientów z Olsztyna czy innych regionów wnioski zalegają nierozpatrzone nawet od ubiegłego roku. Beneficjenci skarżą się na arbitralne cięcia dotacji, mimo że wykonane prace odpowiadały wymogom jakościowym programu.
Przykłady konkretnych strat
- Pani Katarzyna z okolic Kalisza straciła 40 tys. zł z przyznanych 116,2 tys. zł dofinansowania.
- Pani Krystyna z Grabowa po dotacji 106 tys. zł otrzymała o 8 tys. zł mniej, pod pretekstem „zbyt drogich okien”.
„Ludzie czekają na pieniądze po kilkanaście miesięcy, po trzynaście, szesnaście miesięcy. Ciąża człowieka trwa 9 miesięcy, a rozpatrywanie wniosków przez wojewódzki fundusz niejednokrotnie trwa 16-18 miesięcy.” — protestujący wykonawca z Olsztyna
Brak uzasadnień i naruszanie umów
Wykonawcy i beneficjenci krytykują Fundusz za ignorowanie umów i brak konkretnego uzasadnienia dla obniżek dotacji. W jednym z przypadków kwota dotacji została obniżona o 15 tys. zł bez żadnej informacji dla beneficjenta.
„Nie czuję się z tym dobrze, bo jeżeli się przyznaje komuś środki, to w trakcie inwestycji się ich nie obcina, bo te środki zostały już wydane na wymianę tychże okien.” — Pani Krystyna, beneficjentka
Konsekwencje dla firm i beneficjentów
Prezes Funduszu, Rafał Ratajczak, tłumaczył, że 90% wniosków wymaga uzupełnień, a Fundusz ma obowiązek kwestionować „rażąco zawyżone koszty”. Jednak wykonawcy nie zaakceptowali tych wyjaśnień, określając je jako „piękną retorykę” i zapowiedzieli kroki prawne.
Wykonawcy ostrzegają, że wymuszanie windykacji na najbiedniejszych może doprowadzić firmy do upadłości, a beneficjenci zmuszeni będą do zwrotu dotacji, grożąc utratą domów.
„W tej chwili czuję się jak żebrak.” — jedna z beneficjentek
Niespełnione obietnice i porównania do kryzysu z 2012 roku
Demonstranci przypomnieli deklaracje wiceministra środowiska i klimatu, pana Bolesty, który gwarantował wypłatę zaległych środków do końca września 2025 r. Tymczasem 2 października wnioski nadal pozostają nierozliczone.
Wykonawcy porównują obecną sytuację do kryzysu podwykonawców autostrad z 2012 roku, podkreślając że tym razem skala problemu jest większa i dotyka również indywidualnych beneficjentów.
Wszystkie te czynniki prowadzą do utraty zaufania wobec władz i przekonania o propagandowym charakterze obietnic.
Źródło: farmer.pl