Bestialska profanacja grekokatolickiej cerkwi
W nocy z piątku na sobotę, z 12 na 13 września 2025 roku, nieznani sprawcy odcięli metalowy krzyż z kopuły cerkwi grekokatolickiej pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Legnicy. Działanie było starannie zaplanowane — sprawcy wdarli się na dach świątyni, wykorzystując specjalne kotwy i drabinę, a krzyż ścięli prawdopodobnie akumulatorową szlifierką. Elementy krzyża porzucili na trawniku przy cerkwi, nie próbując ich ukraść. Uszkodzona została również kopuła cerkwi, co podkreśla powagę i zakres szkód wyrządzonych podczas tego aktu wandalizmu.
Znaczenie krzyża i społeczny wymiar profanacji
Krzyż ten nie był zwykłym symbolem religijnym. Jak przypomina Adam Wiewiórka, urodzony w Legnicy Łemkowiec, metalowy krzyż wykonywany przez jego ojca i stryja był od wielu lat symbolem ekumenicznej równości różnych wyznań i mniejszości narodowych w mieście. Dla lokalnej mniejszości ukraińskiej i łemkowskiej miał szczególne znaczenie jako znak tożsamości i przełamania czasów prześladowań, przypominających trudne doświadczenia z epoki komunistycznej:
"Prześladowania mniejszości narodowej ukraińskiej, w tym Łemków, w czasach komunistycznych powodowały to, że baliśmy się powiedzieć, kim jesteśmy. Dlatego, że doświadczenia dziadków i rodziców pokazywały, że rodząc się Łemkiem, rodząc się Ukraińcem, stawaliśmy się kimś gorszym." — Adam Wiewiórka
Reakcje duchowieństwa i środowisk lokalnych
Profanacja wywołała ogólny sprzeciw i potępienie niemal wszystkich środowisk w Legnicy. Już 13 września w cerkwi pw. Zaśnięcia NMP odbyły się nieszpory ekspiacyjne, które poprowadzili zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Grekokatolickiej Światosław Szewczuk, ordynariusz Eparchii Wrocławsko-Koszalińskiej biskup Włodzimierz Juszczak oraz biskup diecezji legnickiej Kościoła Katolickiego Andrzej Siemieniewski. Wydarzenie to było wyrazem jedności w obliczu profanacji i solidarności między katolikami różnych obrządków.
Biskupi podkreślili, że sprawa może mieć na celu upokorzenie chrześcijan i podsycanie podziałów między wspólnotami wyznaniowymi oraz narodowościowymi. Władze polskie prowadzą śledztwo, a policja aktywnie poszukuje sprawców zdarzenia. Alarm z terenu parafii został uruchomiony dopiero po ścięciu krzyża, jednak dzięki interwencji firmy ochroniarskiej udało się zapobiec dalszym zniszczeniom.
Międzynarodowy wymiar incydentu
W reakcji na akt wandalizmu ambasador Ukrainy w Polsce wystosował notę protestacyjną do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Akt ten został odebrany jako poważne naruszenie szacunku dla mniejszości ukraińskiej i wartości religijnych, zwłaszcza że profanacja miała miejsce w wigilię Święta Podwyższenia Krzyża Świętego, co nadaje jej dodatkowy wymiar symboliczny.
Pomoc i wsparcie
Wierni kościoła rzymskokatolickiego jako jedni z pierwszych zaproponowali pomoc przy odbudowie kopuły i przywróceniu cerkwi jej dawnej świetności. To gest solidarności i budowania mostów między różnymi wspólnotami religijnymi w Legnicy.
Źródło: radiowroclaw.pl