Chaos przy wdrażaniu przepisów o SAF
Wejście w życie nowych przepisów wymagających stosowania zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF) wiązało się z dużym zamieszaniem interpretacyjnym. Nie było jasności, gdzie dokładnie powinien przebiegać proces mieszania paliw, co przekładało się na wysokie koszty i komplikacje.
Nerwowość pod koniec 2024 roku
Pojawiły się wątpliwości, że SAF można dodawać wyłącznie w bazach paliwowych. Oznaczałoby to konieczność dowożenia paliwa z rafinerii Schwedt do bazy w Czechowicach-Dziedzicach, dodania 2% SAF, a potem transportu na lotnisko, co byłoby logistycznie nieefektywne.
Obecne rozwiązanie - rozliczenia roczne
Ostatecznie ustalono, że możliwe jest tankowanie paliwa o różnej, często wyższej, procentowej zawartości SAF bez konieczności mieszania od razu w bazie. Rozliczenia odbywają się na poziomie bilansu rocznego. Pokazuje to, że regulacje mają charakter obowiązku regulacyjnego, a nie rozwiązania wynikającego z mechanizmów rynkowych.
"To najlepszy dowód, że mówimy o regulacyjnym obowiązku, a nie o rozwiązaniu, które wynikałoby z logiki rynku." — ekspert z branży paliw lotniczych
Znaczenie dla transportu i rynku paliw
- Procesy mieszania SAF są kosztowne i skomplikowane, co wpływa na podaż i ceny paliw lotniczych.
- Elastyczne tankowanie paliwa z różną zawartością SAF pozwala uniknąć zbędnych kosztów transportu i magazynowania.
- Regulacje stawiają wyzwania, ale są istotnym krokiem w kierunku ograniczenia emisji CO2 w lotnictwie.
Źródło: money.pl