Uzasadnienie zwolnienia z relokacji
Polska, przyjmując blisko 2 miliony uchodźców z Ukrainy od początku wojny, doznała znaczącej presji migracyjnej, co zauważa Komisja Europejska i z tego powodu nie będzie ona zobowiązana do udziału w unijnym mechanizmie relokacji migrantów — uznano, że kraj w pełni wyczerpał swoją zdolność absorpcji uchodźców.
Stanowisko rządu
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński wielokrotnie podkreślał, że Polska ponosi ogromne koszty związane z ochroną wschodniej granicy oraz pomocą dla uchodźców. To główny argument za wyłączeniem z tzw. obowiązkowej solidarności w ramach paktu migracyjnego.
Nie ma żadnych wątpliwości, że Polska będzie zwolniona z jakichkolwiek mechanizmów relokacyjnych — Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych
Debata w UE
Polska od miesięcy zabiegała o wyjątkowy status w unijnej polityce migracyjnej. Rząd argumentował, że kraj doświadczył nie tylko napływu uchodźców wojennych z Ukrainy, ale także tzw. instrumentalizacji migracji na granicy z Białorusią oraz toczącej się wojny niedaleko własnych granic. Stanowisko to wielokrotnie wybrzmiewało na forach unijnych – Polska nie wyrazi zgody na rozwiązania, które mogą być potencjalnie niebezpieczne dla obywateli.
Co dalej?
Polska ma być wyłączona z relokacji migrantów na najbliższy rok, a decyzja w sprawie przedłużenia zostanie podjęta po ocenie sytuacji migracyjnej i zdolności kraju do dalszej absorpcji. Dzięki temu Polska także nie poniesie dodatkowych obciążeń finansowych, a nawet pozostanie uprawniona do wsparcia z puli solidarnościowej.
Źródło: Forsal.pl