Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Polska walczy o ochronę rolnictwa w sporze o umowę UE-Mercosur

Polska stoi na stanowisku zdecydowanego sprzeciwu wobec umowy handlowej UE z krajami Mercosur, mimo trudności w budowaniu mniejszości blokującej na forum unijnym. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada dalsze działania i zabiegi o zabezpieczenia rynku europejskiego.

Polska walczy o ochronę rolnictwa w sporze o umowę UE-Mercosur

Trudności w budowaniu mniejszości blokującej

Minister rolnictwa Stefan Krajewski przyznał, że mimo zdecydowanego sprzeciwu Polski wobec umowy UE-Mercosur, utworzenie mniejszości blokującej umowę na poziomie Unii Europejskiej jest bardzo trudne. Polska nie rezygnuje jednak z dalszych starań o wsparcie innych państw, które podzielają ten sprzeciw, zwłaszcza podczas nieformalnej Rady Ministrów Rolnictwa zaplanowanej na 8 września.

Znaczenie rolnictwa a stanowiska państw UE

Krajewski wskazał, że niski udział rolnictwa w gospodarce wielu krajów UE zmniejsza ich wrażliwość na skutki umowy Mercosur. Im mniejsze znaczenie rolnictwa, tym mniejsze zrozumienie zagrożeń, co utrudnia zbudowanie wspólnego stanowiska.

Mechanizmy zabezpieczające i wyzwania kontroli jakości

Komisja Europejska zaproponowała mechanizm hamulca bezpieczeństwa, który ma umożliwić interwencje przy spadku cen lub przekroczeniu kontyngentów importowych powyżej 10%. Minister Krajewski podkreślił, że ostateczny kształt tych rozwiązań nie jest jeszcze znany, dlatego konieczne jest działanie na wielu szczeblach administracyjnych.

Jednocześnie Krajewski stanowczo sprzeciwił się dopuszczaniu do rynku unijnego produktów niespełniających norm jakości i bezpieczeństwa, wskazując na skuteczność kontroli polskich służb.

"To nie są puste procedury – one już działają. Tylko musimy ich przestrzegać i je wzmocnić" – Stefan Krajewski, minister rolnictwa

Perspektywy i dalsze działania Polski

Polska i Francja pozostają głównymi krajami sprzeciwiającymi się umowie, jednak rozszerzenie poparcia jest trudne. Minister podkreślił: „Do tanga trzeba dwojga, a ja nie mam narzędzi, by przymusić innych”. Jego celem jest minimalizacja negatywnych skutków umowy dla polskich rolników i przetwórców, a także maksymalne wykorzystanie funduszy z PROW 2014-2020 i KPO.

Warto też pamiętać, że umowa to efekt długotrwałych negocjacji, których część wspierały także poprzednie rządy.

Źródło: farmer.pl