Granica z Białorusią znów dostępna dla podróżnych i przewoźników
O północy 25 września Polska podjęła decyzję o przywróceniu ruchu granicznego z Białorusią. Dotyczy to zarówno samochodów osobowych, jak i ciężarówek oraz pociągów towarowych. Po ponad dwóch tygodniach przerwy kierowcy prywatni mogą korzystać z przejścia Terespol-Brześć, które od połowy września było zamknięte.
Ruch ciężarówek i transport kolejowy
Dla branży transportowej ważne jest otwarcie przejścia Kukuryki-Kozłowicze, które stanowi jeden z kluczowych punktów na linii Polska-Białoruś, przez który przejeżdżało tysiące ciężarówek miesięcznie. Ruch towarowy na tym odcinku został przywrócony w obu kierunkach.
Również w transporcie kolejowym wznowiono ruch na trzech strategicznych odcinkach: Kuźnica Białostocka-Grodno, Siemianówka-Swisłocz oraz Terespol-Brześć. Umożliwi to szybsze i tańsze przewozy towarów koleją.
Białoruska reakcja i narracja
Białoruskie media oraz Państwowy Komitet Graniczny potwierdziły otrzymanie oficjalnego powiadomienia od polskiej Straży Granicznej o otwarciu przejść. Zwrócono uwagę, że przejścia zostały przez Polskę zamknięte "bezprawnie" na prawie dwa tygodnie.
Niewyjaśnione kwestie i pytania o decyzję
Decyzja o szybkim otwarciu granicy wywołała pytania o przyczyny zmiany stanowiska rządu. Jeszcze niedawno mówiło się o możliwości utrzymania zamknięcia granic nawet przez miesiąc, a teraz ruch wznowiono po dwóch tygodniach. Oficjalne wyjaśnienia dotyczące zmiany sytuacji nie zostały podane do publicznej wiadomości.
Straty dla polskich przedsiębiorców
Zamknięcie granicy spowodowało znaczne straty ekonomiczne dla polskich przewoźników i przedsiębiorców, którzy byli zmuszeni skorzystać z dłuższych tras przez Litwę. Problemy dotknęły zarówno transport drogowy, jak i kolejowy. Obecnie władze deklarują konieczność oszacowania rzeczywistych kosztów dwutygodniowej przerwy w ruchu.
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński, zapewnił, że jeśli sytuacja na wschodniej granicy ulegnie pogorszeniu, granica zostanie błyskawicznie zamknięta. Priorytetem pozostaje bezpieczeństwo obywateli, a decyzje mają być podejmowane szybko.
"Rząd nie zawaha się ponownie zamknąć granicy, jeśli zagrożenie wzrośnie. Bezpieczeństwo Polaków jest najwyższym priorytetem." — Marcin Kierwiński, MSWiA
Źródło: Forsal.pl