Kara za spóźnione wdrożenie dyrektywy
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł 4 czerwca 2025 r., że Polska musi zapłacić 8,3 mln euro kary za spóźnione wdrożenie dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Skargę przeciwko Polsce złożyła Komisja Europejska, argumentując niewywiązanie się z terminów implementacji.
O dyrektywie i terminach implementacji
Dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym z 2019 roku zmieniała zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Państwa członkowskie UE miały wdrożyć jej zapisy do czerwca 2021 roku. Polska jednak uchyliła się od tego obowiązku przez ponad trzy lata.
Proces prawny i stanowisko Polski
W odpowiedzi na postępowanie Komisji, Polska zaskarżyła do TSUE artykuł 17 dyrektywy, jednak Trybunał odrzucił tę skargę już w 2022 roku. Mimo wdrożenia dyrektywy przez Polskę dopiero we wrześniu 2024 r., a uznaniu tego przez Komisję Europejską za pełną transpozycję, skarga o nałożenie kary pozostała aktywna.
Argumenty Polski i decyzja TSUE
Polska tłumaczyła swoje opóźnienie koniecznością przeprowadzenia szeroko zakrojonych konsultacji publicznych oraz trudnościami pandemicznymi związanymi z COVID-19. TSUE jednak odrzucił te argumenty, uznając, że nie usprawiedliwiają one wieloletnich opóźnień.
"Dyrektywa dotycząca praw autorskich online została wdrożona w Polsce 20 września 2024 r. W kilka miesięcy urzędowania tej administracji zrobiliśmy coś, co poprzedni rząd blokował przez trzy lata." — Piotr Jędrzejowski, rzecznik resortu kultury i dziedzictwa narodowego
Skutki i kontekst
- Kara w wysokości 8,3 mln euro stanowi ryczałt nałożony przez TSUE za niedotrzymanie terminu implementacji.
- Opóźnienia miały wpływ na harmonizację przepisów dotyczących praw autorskich i ich egzekwowanie na jednolitym rynku cyfrowym w UE.
- Nowa administracja rządowa podkreśla szybkie wdrożenie zapisu dyrektywy po przejęciu władzy, co zmniejszyło potencjalną karę.
Źródło: bankier.pl