Upalny koniec sezonu w Łebie
Choć sezon turystyczny 2025 uznano za słaby ze względu na pogodę, ostatni weekend września w Łebie przyniósł niespodziewanie upalne dni. Plaża została licznie odwiedzona przez turystów, którzy korzystali z ostatnich promieni słońca i kąpieli morskich.
Sezon pod znakiem pogody
Według Ewy Horanin, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej "Łeba Błękitna Kraina", sezon 2025 był trudny. Wielu turystów rezygnowało z pobytu ze względu na niekorzystną aurę, a obłożenie pensjonatów było niskie:
"Sezon nie był najlepszy ze względu na to, że nie było pogody. Wielu ludzi rezygnowało. Były przypadki, że ludzie wyjeżdżali i nie chcieli zwrotu pieniędzy. Jeden z wczasowiczów powiedział do mnie: 'wolę wyjechać niż mam tu siedzieć w taka pogodę. Przynajmniej w domu coś zrobię.'" — Ewa Horanin, prezes LOT "Łeba Błękitna Kraina"
Zmiany w profilu turysty
Ewa Horanin zauważa, że chociaż rośnie liczba turystów preferujących aktywny wypoczynek, np. turystykę rowerową, to wciąż większość wybiera tradycyjne wylegiwanie się na plaży. W tym roku jednak pogoda sprzyjała temu bardzo ograniczenie – lipiec był praktycznie stracony, a sierpień przyniósł jedynie sporadyczne przejaśnienia.
Potrzeba lepszej promocji
Prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej podkreśla, że Łebie brakuje skutecznej promocji zewnętrznej, zwłaszcza w kluczowych momentach podejmowania decyzji przez turystów. Porównała to do ciągłej reklamy dużych marek, które stale podtrzymują zainteresowanie.
"Myślę, że Łebie brakuje trochę promocji zewnętrznej w określonym terminie kiedy turysta zastanawia się gdzie pojechać. Nawet bardzo znane firmy cały czas się reklamują, podtrzymują zainteresowanie czy to mercedes, czy coca-cola. Trzeba ludziom przypominać, gdzie jest Łeba i co się w niej dzieje." — Ewa Horanin, prezes LOT "Łeba Błękitna Kraina"