Wyrównany początek i szybka odpowiedź Startu
Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy, którzy zdobyli pierwsze punkty i prowadzili 6:2, lecz szybkie akcje drużyny Wojciecha Kamińskiego przyniosły odwrócenie rezultatu na 6:7. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 19:19 po trafieniu Quinciego Forda.
Druga kwarta z dominacją lublinian
W drugiej odsłonie PGE Start zaczął budować przewagę, która w pewnym momencie wynosiła osiem punktów (38:30). Kluczowymi zawodnikami byli Jordan Wright i Quincy Ford, którzy łącznie zdobyli 21 z 30 punktów zespołu. Mimo to, do przerwy wynik był minimalny na korzyść Startu 38:37. W pierwszej połowie podopieczni Kamińskiego nie trafili żadnego rzutu za trzy, oddając jedynie trzy próby z dystansu.
Trzecia kwarta – odwrócenie losów spotkania przez gospodarzy
Po przerwie Miasto Szkła Krosno pokazało siłę, rozpoczynając od serii 11:2 i wychodząc na prowadzenie 48:40. Skuteczna gra zza łuku umożliwiła szybkie zmniejszenie strat Startu, a na niecałe cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty Mack doprowadził do remisu 54:54. Mimo to miejscowi odpowiedzieli serią celnych rzutów dystansowych i prowadzili 60:56, lecz po 30 minutach było 60:63 dla gości.
Zacięta końcówka i kluczowe akcje
W ostatniej części meczu PGE Start przez dłuższy czas utrzymywał prowadzenie. Leemet Bockler z Krosna trafił ważną trójkę i wsad, dając gospodarzom przewagę 79:73. Jednak celne rzuty z dystansu Tevina Macka i Elijaha Hawkinsa wyrównały stan na 73 sekundy przed końcem. Decydującym momentem była obrona Michała Krasuskiego, który wymusił faul odbierając piłkę Hubertowi Łałakowi. Mack wykorzystał jeden rzut wolny na 1,4 sekundy przed syreną i dał Startowi zwycięstwo 82:81.
Statystyki i bohaterowie meczu
- Najskuteczniejszy zawodnik PGE Start: Tevin Mack – 23 punkty
- Jordan Wright i Quincy Ford zdobyli po 17 punktów
- W drugiej połowie Start trafił 6 z 12 rzutów za trzy (łącznie 6/15)
- Dla gospodarzy Leemet Bockler rzucił 25 punktów
"To był bardzo wyrównany mecz. Nasza drużyna pokazała charakter w końcówce i to cieszy najbardziej." — Wojciech Kamiński, trener PGE Start Lublin
Źródło: Dziennik Wschodni