Alkohol i incydenty w Domu Poselskim
Dom Poselski od lat jest miejscem incydentów związanych z alkoholem. Posłowie przyznają, że alkoholowe ekscesy stały się rzadsze odkąd istnieje możliwość nagrywania sytuacji telefonem. Niemniej jednak problem „patoposłów” – parlamentarzystów zaniedbujących zasady – jest nadal aktualny.
Reakcja władz Sejmu
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia stanowczo zadeklarował, że nie ma miejsca na patologie na terenie Sejmu. Podkreślił, że Kancelaria reaguje na każde zgłoszenie i zachęca do oficjalnego przedstawiania incydentów, by móc podjąć odpowiednie działania.
Nie ma miejsca dla "patoposłów" i żadnych patologii na terenie zarządzanym przez Kancelarię Sejmu. Staramy się reagować w każdej sytuacji — Szymon Hołownia, marszałek Sejmu
Poselskie problemy z alkoholem
Minister rolnictwa i poseł PSL, Stefan Krajewski, który sam wyprowadził się z hotelu sejmowego po sześciu latach, wskazał, że problem dotyczy głównie parlamentarzystów pierwszej kadencji, których nazwał „patoposłami”.
Szczególnie głośne były incydenty z udziałem posłów PiS Łukasza Mejzy i Dariusza Mateckiego. Mejza został ukarany naganą Komisji Etyki za wulgarne zachowanie w Domu Poselskim, zaś Matecki otrzymał karę obniżenia uposażenia za nocne wybryki na dachu Sejmu oraz brał udział w awanturach z dziennikarzami.
Apel o zakaz sprzedaży alkoholu
Koło Razem stanowczo domaga się zakazu sprzedaży i spożywania alkoholu w restauracji i hotelu poselskim. Lider Razem, Adrian Zandberg, argumentuje, że Dom Poselski to miejsce pracy, gdzie takie zachowania są niedopuszczalne, zwłaszcza gdy dotyczą osób decydujących o losach milionów obywateli.
Zakazać sprzedaży i spożywania alkoholu w sejmowej restauracji i hotelu poselskim. Kancelario Sejmu, to naprawdę da się zrobić — Marcelina Zawisza, szefowa koła Razem
Wyzwania prawne i propozycje rozwiązań
Szef Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, Jarosław Urbaniak (KO), wskazuje na ograniczenia prawne wprowadzenia restrykcji alkoholowych. Proponuje jednak radykalne rozwiązanie: likwidację Domu Poselskiego, bo w wielu krajach parlamentarzyści mieszkają poza terenem parlamentu, co eliminuje problem alkoholowych ekscesów w siedzibie parlamentu.
Zlikwidujmy Dom Poselski, to i zlikwidujemy problem "patoposłów". Bo na terenie Sejmu nie ma alkoholu, bo to miejsce pracy — Jarosław Urbaniak, KO
Perspektywa posłów i opinii społecznej
Poseł Adam Luboński (Polska 2050) podkreśla, że większość parlamentarzystów zachowuje się poprawnie, a odpowiedzialność za problemy ponosi mniejszość. Zaznacza jednocześnie, że prawne ograniczenie spożywania alkoholu w miejscu, które jest również mieszkaniem posłów, jest skomplikowane z punktu widzenia wolności.
- Awantury i pijackie ekscesy od lat są powodem interwencji oraz ukarania posłów.
- W przeszłości wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu w restauracji bezpośrednio przy sali plenarnych.
- Problemy głównie koncentrują się na Domu Poselskim – hotelu, gdzie alkohol można kupić również w barze.
- Niektórzy politycy, jak Krajewski, wyprowadzili się, by uniknąć związanych z tym napięć i krytyki.
Debata na temat spożywania alkoholu w Sejmie trwa, a różne środowiska apelują o konsekwentne działania i odpowiedzialność.
Źródło: Bankier.pl