Kluczowa rola obrony Wisły w 1920 roku
Warunkiem sukcesu wojsk polskich w obronie Warszawy i kontrataku znad Wieprza w sierpniu 1920 roku było powstrzymanie bolszewików przed sforsowaniem Wisły na północy między Płockiem a Toruniem. Dowódcą obrony Dolnej Wisły został pułkownik, a wkrótce generał, Józef Lewszecki.
Cud nad Wisłą – znaczenie północnego frontu
Określenie Cud nad Wisłą wywodzi się z okresu międzywojennego i choć pierwotnie miało służyć umniejszeniu zasług Piłsudskiego, to faktycznie odzwierciedlało wagę powstrzymania ofensywy bolszewickiej na północnym odcinku Wisły. Rosjanie planowali powtórzyć manewr z 1831 roku, forsując rzekę w kluczowym dla obrony kraju punkcie, nad czym czuwał Lewszecki i jego współpracownicy.
Obrona Włocławka – szczegóły działań
Włocławek stał się jednym z symboli heroizmu polskich obrońców. Pułkownik Wojciech Gromczyński i Józef Lewszecki dowodzili obroną przyczółku mostowego. 11 sierpnia 1920 roku wojska polskie zajęły pozycje w umocnieniach sięgających 10 km długości, zbudowanych z pomocą ochotników i saperów, około 3 km od mostu – z powodu topografii terenu.
Do walki stanęło około 600 rekrutów, często niedostatecznie wyposażonych, a sytuacja poprawiła się 12 sierpnia dzięki dostawie tysięcy karabinów i amunicji. Przeciwnik pojawił się 13 sierpnia, a ciężkie boje o przyczółek trwały do 16 sierpnia, z wieloma kontratakami i utratami pozycji po obu stronach.
Spalenie mostu – taktyczny krok, który uratował linię obrony
16 sierpnia, w obliczu nacierających skończenie wielotysięcznych bolszewickich oddziałów, generał Lewszecki wydał rozkaz spalenia mostu przy Włocławku, mimo protestów płk. Gromczyńskiego. Most spłonął, wywołując duże zagrożenie dla miasta i umożliwiając obrońcom utrzymanie pozycji. Dodatkowo na korycie rzeki została podłożona mina, którą wysadzili w powietrze Hallerczycy, zapobiegając dalszemu pożarowi.
"Wieczorem 16 sierpnia pułkownik Lewszecki wydał rozkaz spalenia mostu... Ja mam taki rozkaz!" — płk Wojciech Gromczyński, wspomnienia
Życiorys i losy generała Lewszeckiego
Urodzony w 1869 roku na Wileńszczyźnie, Józef Lewszecki służył w armii carskiej, walczył w wojnie rosyjsko-japońskiej oraz I wojnie światowej. W 1917 roku zaangażował się w tworzenie polskich jednostek zbrojnych na wschodzie. Podczas wojny polsko-bolszewickiej dowodził linią Nieszawa – Włocławek – Płock, za co otrzymał podwójny Krzyż Walecznych.
Po wojnie pełnił funkcję komendanta garnizonu łódzkiego, a następnie osiedlił się w Toruniu, gdzie działał społecznie do swojej śmierci 12 sierpnia 1939 roku. Jego pamięć jest kultywowana m.in. ulicą w Toruniu i miejscem pochówku na Cmentarzu Garnizonowym.
Rodzinne losy i dalsze historie
Bratanek generała, Jerzy Lewszecki, absolwent toruńskiej Szkoły Podchorążych Artylerii, był więźniem obozu jenieckiego i uczestnikiem przesłuchań Komisji Śledczej Kongresu USA dotyczących Zbrodni Katyńskiej. Jego dalsze losy wiążą się z działalnością wywiadowczą i tragicznie zakończyły się egzekucją w 1955 roku.
Obrona Wisły w 1920 roku i postać generała Lewszeckiego pozostają ważną częścią historii regionu i Polski, przypominając o strategicznym znaczeniu Dolnej Wisły w bolesnych, ale zwycięskich walkach o niepodległość.
Źródło: nowosci.com.pl