Obława na imigrantów w Bostonie
W weekend federalni agenci imigracyjni przeprowadzili w Bostonie i pobliskich miejscowościach dużą operację pod kryptonimem „Patriot 2.0”. Zatrzymano dziesiątki osób, w tym osoby oskarżone o poważne przestępstwa, takie jak napaść seksualna, handel narkotykami czy działalność w gangach. Według ICE osoby te zostały wcześniej zwolnione z lokalnych aresztów mimo wniosków federalnych o ich zatrzymanie.
Spor o politykę azylową i reakcja władz Bostonu
Akcja jest kontynuacją podobnych działań z maja i stanowi odpowiedź na spór między władzami federalnymi a Bostonem. Ministerstwo Sprawiedliwości wniosło pozew przeciwko miastu i jego burmistrzowi, co zaogniło konflikt dotyczący lokalnej polityki azylowej. Władze Bostonu krytykują operacje ICE, określając je jako autorytarne nadużycie władzy i wyrażają sprzeciw wobec taktyk federalnych agencji.
"Ten federalny rząd fundamentalnie nie rozumie Bostonu. Podejmujemy wszelkie możliwe działania, by bronić podstawowych praw i wolności naszych mieszkańców." — Michelle Wu, burmistrz Bostonu
Reakcje na tle politycznym
Prezydent Donald Trump wcześniej wysłał Gwardię Narodową do Waszyngtonu i zagroził podobnymi obławami w Chicago, tłumacząc je walką z przestępczością. Na portalu Truth Social zamieścił mem z podpisem: "Uwielbiam zapach deportacji o poranku", nawiązując do słynnej frazy z filmu "Czas Apokalipsy".
"Chicago wkrótce przekona się, dlaczego zmieniłem nazwę Departamentu Obrony na Departament Wojny." — Donald Trump
Sytuacja innych migrantów w USA
W innym przypadku ponad 300 pracowników południowokoreańskiego pochodzenia zatrzymanych podczas obławy służb imigracyjnych w fabryce Hyundaia w stanie Georgia zostanie zwolnionych i deportowanych do Korei Południowej — poinformował rząd w Seulu.