Nowe limity odliczeń dla samochodów firmowych od 2026 roku
Od początku 2026 roku zacznie obowiązywać nowy system opodatkowania samochodów firmowych, który znacząco zmieni zasady amortyzacji. Głównym kryterium stała się emisja dwutlenku węgla. Obowiązujące dotychczas limity (150 tys. zł dla aut spalinowych i 225 tys. zł dla elektrycznych) zostaną zastąpione trzema progami:
- 225 tys. zł – dla aut elektrycznych BEV i wodorowych,
- 150 tys. zł – dla pojazdów emitujących poniżej 50 g CO₂/km, głównie hybryd typu plug-in,
- 100 tys. zł – najniższy limit dla klasycznych aut spalinowych i tradycyjnych hybryd przekraczających limit emisji.
Dla przykładu, popularne modele hybrydowe, takie jak Toyota Corolla 1.8 Hybrid czy Hyundai Tucson 1.6 HEV, które obecnie korzystają z pełnego odliczenia, od 2026 roku trafią do najniższego progu, co oznacza wyższe koszty dla przedsiębiorców.
Kupować teraz czy poczekać?
Zakup auta spalinowego jeszcze w 2025 roku i wprowadzenie go do środków trwałych pozwoli zachować obecne, wyższe limity odliczeń. Od stycznia 2026 r. będzie obowiązywać proporcja odliczenia przy leasingu lub wynajmie aut zakupionych w 2025 r., jeśli ich wartość przekroczy nowe limity. Proporcję tę liczy się jako stosunek limitu do ceny netto auta powiększonej o połowę VAT, dotyczy to m.in. rat leasingowych oraz ubezpieczeń AC i GAP, ale nie obejmuje OC i kosztów eksploatacyjnych.
Skala strat i kontrowersje
Przykład Hyundai Tucson 1.6 HEV pokazuje, że obecnie leasing takiego auta o wartości 161 tys. zł brutto pozwala zaoszczędzić prawie 35 tys. zł w ciągu pięciu lat. Po zmianach suma ta spadnie do około 24 tys. zł, czyli ponad 11 tys. zł mniej w kieszeni przedsiębiorcy, zakładając 19% podatek liniowy i użytkowanie auta w trybie mieszanym.
„Od 2021 roku ceny aut poszybowały w górę, a limity od 2017 r. pozostają niezmienione. Zamiast je waloryzować, planuje się obniżenie. To kompletnie oderwane od realiów.” — Piotr Juszczyk, doradca podatkowy InFakt
Nowa regulacja jest powiązana z koniecznością dostosowania polskiego prawa do unijnych standardów ekologicznych, a wprowadzenie podwyższonych stawek dla samochodów spalinowych to sposób na zwiększenie wpływów budżetowych oraz promowanie pojazdów niskoemisyjnych.
Podatek od aut spalinowych tylko dla przedsiębiorców
Rząd zrezygnował z planowanego podatku od samochodów spalinowych dla obywateli indywidualnych i wprowadził go wyłącznie dla przedsiębiorców, którzy posiadają takie pojazdy osobowe lub lekkie dostawcze. Podatek będzie zależny od norm emisji spalin EURO, pojemności silnika oraz rodzaju paliwa, a firmy posiadające tylko jeden pojazd mogą zostać z niego zwolnione.
Źródło: forsal.pl