Zmiana rosyjskiej taktyki pod Pokrowskiem
W rejonie Pokrowska w obwodzie donieckim Armia Rosyjska odeszła od klasycznych ataków z wykorzystaniem wozów bojowych i czołgów. Zamiast tego stosuje taktykę infiltracji – małe, lekko uzbrojone grupy przenikają przez luki w ukraińskich liniach obrony, by siać chaos na tyłach i naprowadzać precyzyjne uderzenia lotnictwa, artylerii oraz dronów.
Jak działa rosyjska infiltracja?
Rosjanie wykrywają słabe punkty w ukraińskiej obronie – często obsadzone jedynie przez kilku żołnierzy – i przerzucają przez nie dziesiątki, a nawet setki swoich wojskowych. Infiltratorzy wyposażeni są głównie w lekką broń, ograniczone zapasy żywności i radiostacje. Ich zadaniem jest przenikanie głęboko na tyły, śledzenie ruchów wojsk i logistyki przeciwnika oraz przekazywanie tych informacji na bieżąco dowództwu.
Metody działania
- Infiltratorzy zdejmują mundury, zakładają cywilne ubrania i mieszają się z ludnością lub zachowują się niepozornie przy drogach.
- Rosjanie nie cofają się przed atakiem na własne pozycje, jeśli znajdują się tam również ich żołnierze.
Zdejmują mundury, zakładają cywilne ubrania, mieszają się z ludnością albo po prostu stoją przy drodze i zachowują się niepozornie, gdy przejeżdżają nasze pojazdy – relacjonuje żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy.
Sukcesy i porażki tej taktyki
Największy sukces Rosjanie odnieśli na początku sierpnia na północny wschód od Pokrowska, gdzie przebili się kilkanaście kilometrów w głąb ukraińskich pozycji. Jednak Ukraina szybko przeprowadziła kontruderzenie, w którym brała udział m.in. brygada „Rubież” z Gwardii Narodowej. Sytuacja na tym odcinku została ustabilizowana, a trwa oczyszczanie tyłów z resztek infiltratorów. Żołnierze mówią, że w sierpniu wzięli do niewoli więcej Rosjan niż kiedykolwiek od początku inwazji.
Rosyjskie straty i słabnąca armia
Ukraińscy dowódcy podkreślają, że nowa taktyka to dowód na słabnięcie armii Rosji. Po utracie tysięcy pojazdów pancernych Rosjanie nie są już w stanie prowadzić masowych szturmów i stawiają na sianie chaosu oraz precyzyjne ataki na zapleczu frontu.
Z tego, co widzimy, (Rosjanie – red.) nie dysponują nigdzie zgromadzonymi ogromnymi zasobami, w tym pojazdami opancerzonymi, by dokonać natychmiastowego przełamania. Fakt, że nalegają, by Ukraina oddała im nieokupowaną część obwodu donieckiego, moim zdaniem jest przyznaniem się do własnej bezsilności – gen. Andrij Krysczenko, zastępca dowódcy brygady „Rubież”.
Podsumowanie
Rosyjska taktyka infiltracji to odpowiedź na braki kadrowe i sprzętowe – zamiast dużych, kosztownych operacji, stawiają na działania niewielkich, mobilnych grup, które mają siać chaos i dezorganizować obronę Ukrainy. Mimo lokalnych sukcesów, Ukraina potrafi skutecznie reagować i neutralizować tego typu zagrożenia.
Źródło: Forsal