Słona prawda o zasoleniu polskich rzek
W najbliższą niedzielę, w Światowy Dzień Rzek, warto zwrócić uwagę na niepokojące wyniki raportu Najwyższej Izby Kontroli, który potwierdza zarzuty ekologów dotyczące zanieczyszczenia rzek przez kopalnie w województwie śląskim. Badania wykazały, że wody zrzucane z tych zakładów górniczych zawierają większe stężenie soli niż Bałtyk, a w wybranych próbkach nawet wyższe niż woda oceanu czy Morza Śródziemnego. Średnie zasolenie wód w regionie sięgało 8 promili, podczas gdy Bałtyk ma ich około 7.
Kopalnie pod parasolem ochronnym państwa
Kopalnie mogły wprowadzać do rzek wody o wysokim stężeniu chlorków i siarczanów bez konieczności ich odsalania. Pozwolenia wodnoprawne były często udzielane bez realnej kontroli, a sankcje istniały głównie „na papierze”. Państwowe instytucje odpowiedzialne za ochronę wód, takie jak Wody Polskie, często rezygnowały z ustalania limitów zasolenia tłumacząc się dobrem górnictwa. Raport NIK jasno wskazuje, że prawo działało bardziej na korzyść przemysłu niż na ochronę środowiska.
„Przemysł pozbywa się problemu, spuszcza go do rzeki, a koszty ponoszą samorządy, wędkarze, turystyka i całe społeczności” — Paweł Augustynek, Koalicja Ratujmy Rzeki
Katastrofa na Odrze to skutek wieloletnich zaniedbań
Zasolenie rzek sprzyja rozwojowi złotych alg, które zatruły Odrę w 2022 roku, powodując katastrofę ekologiczną. Skutki tych działań odczuły także gospodarka i społeczeństwo, ponosząc straty budżetowe oraz negatywne konsekwencje dla lokalnych ekosystemów.
Rekomendacje i pilne zmiany
Koalicja Ratujmy Rzeki od lat wskazuje niezbędne zmiany, które potwierdza teraz raport NIK. Postuluje się wprowadzenie:
- limitów chlorków i siarczanów w zrzutach,
- obowiązkowych systemów retencyjnych i odsalania wód,
- wyższych opłat za zrzuty zanieczyszczeń,
- lepszego monitoringu i kontroli skutków zrzutów.
Organizacje pozarządowe apelują o przeniesienie zarządzania rzekami z Ministerstwa Infrastruktury do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, gdzie kładzie się większy nacisk na ochronę przyrody, a nie na inwestycje infrastrukturalne, które często szkodzą ekosystemom wodnym.
Rzeki to nie autostrady
Polska stoi przed ryzykiem złamania unijnych dyrektyw wodnych, ponieważ ponad 90% jej rzek i jezior jest w złym stanie ekologicznym. Raport NIK i Światowy Dzień Rzek to okazja do refleksji nad koniecznością zmiany podejścia do ochrony środowiska wodnego oraz do podjęcia natychmiastowych działań zapobiegających dalszej degradacji polskich rzek.
Źródło: forsal.pl