Rosyjskie prowokacje w przestrzeni NATO
Regularne naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie maszyny są coraz częstsze. Państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego coraz głośniej mówią Rosji "dość", a ich dotychczasowe protesty pozostają bez odpowiedzi ze strony rosyjskich dyplomatów.
NATO omawia jednolite zasady odpowiedzi
15 października 2025 r. w Brukseli odbyło się nadzwyczajne spotkanie ministrów obrony państw NATO. Celem było wypracowanie jednolitego zestawu instrukcji dotyczących zestrzeliwania wrogich samolotów i dronów przecinających przestrzeń powietrzną Sojuszu — poinformował „The Telegraph”.
Zmiana podejścia Sojuszu
- Najważniejsze państwa NATO analizują, w jakich sytuacjach należy zestrzelić rosyjską maszynę, jeśli jej zachowanie uzna się za realne zagrożenie.
- Do tej pory reakcja była zależna od krajowych procedur — niektóre państwa wymagają potwierdzenia zagrożenia przez pilotów, inne działają na podstawie danych radarowych.
- Według amerykańskiego generała Alexusa Grynkewicha, Naczelnego Dowódcy Połączonych Sił NATO w Europie, potrzeba zintegrowanego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej, by reagować szybciej i bardziej stanowczo.
Komentarz sekretarza generalnego NATO
Trzeba upewniać się, czy rosyjski samolot rzeczywiście stwarza zagrożenie. Jeśli nie, powinien być łagodnie wyprowadzony poza przestrzeń NATO — Mark Rutte, sekretarz generalny NATO
Rutte podkreślił, że w przypadku Polski i Estonii reakcja była dokładnie taka, jakiej się oczekuje. W ocenie NATO, jeśli rosyjski samolot lub dron nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, powinien być jedynie wyprowadzony poza obszar Sojuszu. Jeśli jednak zagrożenie jest realne, NATO gotowe jest do ostrej odpowiedzi.
Źródło: forsal.pl