Naruszenie przestrzeni powietrznej Estonii przez Rosję
W piątek rano trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii, przelatując blisko wyspy Vaindloo na Zatoce Fińskiej przez około 12 minut. Incydent ten wywołał zdecydowaną reakcję Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Decyzje NATO w czasie rzeczywistym
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił, że decyzje dotyczące obrony powietrznej i ewentualnego zestrzelenia naruszających przestrzeń sojuszników samolotów podejmowane są na podstawie danych wywiadowczych i w czasie rzeczywistym. Każdorazowo oceniane są intencje, uzbrojenie oraz potencjalne zagrożenie dla wojsk, ludności cywilnej i infrastruktury.
„W przypadku ostatniego naruszenia przestrzeni powietrznej Estonii, siły NATO natychmiast przechwyciły i eskortowały samoloty bez eskalacji, ponieważ nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia” — Mark Rutte, sekretarz generalny NATO
Rola Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych
Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO ma pełne uprawnienia i odpowiedzialność za podejmowanie działań operacyjnych w sytuacjach naruszenia przestrzeni powietrznej. Rutte zapewnił, że reakcja wojskowa była adekwatna i zgodna z procedurami.
Misja "Wschodnia Straż" i wzmocnienie obrony
Po incydentach z rosyjskimi dronami w Polsce oraz naruszeniami przestrzeni powietrznej Estonii, NATO uruchomiło we wrześniu Misję "Wschodnia Straż", mającą na celu wzmocnienie odstraszania i obrony na wschodniej flance Sojuszu. W jej ramach działają m.in. duńskie myśliwce F-16, francuskie Rafale oraz niemieckie Eurofightery.
Konsultacje na podstawie artykułu 4 Traktatu NATO
W związku z rosyjskim incydentem Estonia złożyła wniosek o uruchomienie konsultacji na mocy artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, który umożliwia sojusznikom wspólne omawianie działań w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej i bezpieczeństwa państw członkowskich.
Stanowisko NATO wobec Rosji
Mark Rutte zaznaczył, że NATO jest sojuszem defensywnym, ale gotowym na zdecydowane działania. Sojusz jasno komunikuje Rosji, że będzie bronić każdego centymetra swojego terytorium, a jego reakcje zależą od oceny rzeczywistego zagrożenia. W przypadku braku zagrożenia starają się unikać eskalacji.
„Jesteśmy sojuszem defensywnym, ale nie naiwnym. Jeśli naruszenia nie są celowe, to jest to jawna niekompetencja” — Mark Rutte, sekretarz generalny NATO
Źródło: bankier.pl