Kontuzje po meczu z Radomiakiem
Spotkanie Motoru Lublin z Radomiakiem Radom okazało się pechowe dla gospodarzy, którzy musieli walczyć nie tylko na boisku, ale i z problemami zdrowotnymi zawodników. W trakcie meczu z boiska zszedł z powodu problemów z ścięgnem Achillesa Paweł Stolarski, a pod koniec gry Jakub Łabojko miał widoczne trudności z poruszaniem się.
Najpoważniejsza kontuzja Ndiaye
Największego pecha doznał skrzydłowy Mbaye Jacques Ndiaye, który wszedł na boisko zaraz po przerwie za Bradly'ego van Hoevena, ale już w 68. minucie musiał opuścić murawę, nie mogąc zejść o własnych siłach. Początkowo podczas transmisji Canal+Sport 3 sugerowano, że uraz to lekkie podkręcenie, jednak badania wykazały poważniejsze problemy.
"Ostatni mecz z urazami zakończyli: Jakub Łabojko, Paweł Stolarski i Mbaye Jacques Ndiaye. W przypadku pierwszej dwójki badania wykluczyły konieczność dłuższej przerwy i zawodnicy bez przeszkód będą przygotowywać się z resztą drużyny do nadchodzącego meczu z Rakowem Częstochowa. Inaczej wygląda sytuacja Jacquesa. Szczegółowe badania wykazały złamanie w okolicy stawu skokowego. Nasz skrzydłowy jest już po operacji, a jego przerwa potrwa około ośmiu tygodni".
— Klub Motor Lublin
Stan zdrowia pozostałych zawodników
Poza Ndiaye, inne kontuzje zawodników Motoru są mniej poważne i nie wymagają dłuższej przerwy od treningów:
- Arkadiusz Najemski wrócił do treningów po urazie przeciążeniowym kolana.
- Herve Matthys trenuje z zespołem po naciągnięciu mięśnia.
- Florian Haxha musiał roztrenować się po problemach z żebrami, ale badania wykluczyły dłuższą absencję.
- Kacper Plichta ćwiczy indywidualnie.
Najbliższe wyzwania Motoru
Mimo osłabień zespół przygotowuje się do kolejnego ważnego meczu z Rakowem Częstochowa. Klub oraz sztab szkoleniowy monitorują sytuację kadrową, licząc na szybki powrót jak największej liczby zawodników do pełnej dyspozycji.
Źródło: Dziennik Wschodni