Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Mieszkańcy Widawy od 4 lat czekają na akty własności z powodu niewybudowanej drogi

Mieszkańcy ulicy Zacerskiej na Widawie od 4 lat nie mogą odebrać aktów własności z powodu niewybudowanego odcinka drogi dojazdowej, za który odpowiada deweloper. Urząd miasta podjął działania, prezydent polecił zmianę kancelarii wspierającej mieszkańców.

Mieszkańcy Widawy od 4 lat czekają na akty własności z powodu niewybudowanej drogi

Problemy z odbiorem aktów własności

Mieszkańcy ulicy Zacerskiej na wrocławskiej Widawie od 4 lat nie mogą formalnie odebrać aktów własności do mieszkań, w których zamieszkują. Przyczyną jest brak ukończenia inwestycji w całości, wynikający z niewybudowania kluczowego odcinka drogi dojazdowej.

Zobowiązanie dewelopera i jego niewypełnienie

Deweloper Dom4U, odpowiedzialny za budowę domów, zobowiązał się wobec miasta do wybudowania 150-metrowego odcinka drogi dojazdowej do inwestycji. Mimo upływu lat, droga ta nadal nie powstała, co blokuje formalne zakończenie budowy i wydanie aktów własności.

Postawa dewelopera i miasta

Mieszkańcy podkreślają brak odpowiedniej reakcji obu stron:

  • Deweloper „z jakiegoś powodu tej drogi nie chce wykonać”.
  • Miasto „z jakiegoś powodu nie chce zmusić go do dokończenia inwestycji”.

Stoimy na stanowisku, że to mieszkańcy musieli podejmować inicjatywę spotkań z przedstawicielami urzędu, na co zareagował sam prezydent Michał Młyńczak, który zalecił zmianę kancelarii prawnej wspierającej mieszkańców.

Obietnica wsparcia ze strony wiceprezydenta

Na jednym z ostatnich spotkań z urzędnikami, w tym z wiceprezydentem Młyńczakiem, mieszkańcy usłyszeli wyraźną deklarację działań:

„Mogę się zobowiązać w stosunku do Państwa, że wystosuję do inwestora zaproszenie na spotkanie, aby przedstawił jaki jest stan sprawy i stan jego zaangażowania. Z przedstawicielami z Państwa się spotkam i zrelacjonuję to spotkanie, o ile oczywiście inwestor się na nim pojawi.” — Michał Młyńczak, Wiceprezydent Wrocławia

Obawy mieszkańców

Z powodu długotrwałej bierności dewelopera lokalna społeczność obawia się, że ostatecznie sami będą musieli znaleźć środki i zorganizować wybudowanie brakującego odcinka drogi, bez którego nie mogą dopełnić formalności związanych z własnością swoich domów.