Wyzwania polskiej transformacji energetycznej
Minister energii Miłosz Motyka podczas Campus Academy w Międzyzdrojach podkreślił, że kluczowym wyzwaniem dla Polski jest zrealizowanie strategicznych projektów energetycznych zaplanowanych do 2035 i 2040 roku, w szczególności budowa elektrowni jądrowej i morskich farm wiatrowych (offshore).
Drugim ważnym aspektem jest sprawiedliwe odejście od węgla, zwłaszcza w regionach takich jak Turów czy Bełchatów. Minister zaznaczył, że transformacja musi uwzględniać pracowników branży węglowej, aby uniknąć politycznych napięć.
Opłacalność i ryzyko polityczne transformacji
Według Motyki transformacja energetyczna się opłaca, jednak po 1 czerwca – czyli po wyborach prezydenckich – nie widzi zgody co do kierunku zmian. Ostrzega, że bez konsensusu Polska może stać się „skansenem Europy”, gdzie zamiast rynkowych mechanizmów wprowadzane będą dopłaty do rachunków za energię, co według niego jest błędem:
„Nie chcę dopłacać do rachunków. Chcę, żeby było jak na całym świecie, że to rynek weryfikuje i jest taniej. Polityka dopłacania źle się kończy. Trzeba będzie skądś zabrać – z edukacji, sportu. To nie jest tak, że mamy budżet nieskończony.” — Miłosz Motyka, Minister Energii
Motyka podkreślił, że obecna sytuacja polityczna jest wyzwaniem, ponieważ prezydent, którego kadencja rozpoczęła się po 1 czerwca, spowalnia realizację transformacji.
Miks energetyczny i stabilność cen
Minister zapowiedział, że polska energetyka będzie oparta na miksie opartym na energii jądrowej i OZE, w tym morskich farmach wiatrowych oraz fotowoltaice. Już w 2026 roku pierwsze turbiny wiatrowe zaczną zasilać system elektroenergetyczny. Co ważne, zapewnił, że obecnie nie ma ryzyka wzrostu cen energii, a ceny będą utrzymywane na stabilnym, niskim poziomie.
Polityka klimatyczna i mechanizmy wsparcia
Motyka przyznał, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w polityce klimatycznej można było osiągnąć więcej, ale przeszkodą jest brak negocjacji i mechanizmów osłonnych dla gospodarki, zwłaszcza w kontekście ETS2 (Europejski System Handlu Emisjami). Wskazał, że Społeczny Fundusz Klimatyczny może pomóc, ale obecnie nie jest wystarczająco rozwinięty, aby przeciwdziałać skokowym wzrostom cen energii.