Kontrola gry, ale brak punktów
Mateusz Stolarski po remisie Motoru Lublin z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza przyznał, że choć drużyna długo kontrolowała mecz i stworzyła wiele dobrych sytuacji, nie udało się tego przełożyć na zwycięstwo. „Gdybyśmy przed startem sezonu wiedzieli, że wygramy u siebie i zremisujemy na wyjeździe, to można byłoby być zadowolonym. Po tym, co się stało w Lublinie jednak bardziej straciliśmy dwa punkty niż jeden zyskaliśmy” – mówił trener.
Podkreślił, że trzeba lepiej wykańczać sytuacje, bo „mogliśmy strzelić więcej bramek niż dwie, a sami straciliśmy dziwne gole, zwłaszcza tego drugiego”.
Frustracja po meczach bez wygranej
Stolarski wyraził też irytację serią trzech kolejnych remisów: „Uważam, że dwa razy z rzędu, jak potrafisz z wyniku 0:1 wyjść na prowadzenie, to przynajmniej raz musisz utrzymać korzystny rezultat.” Zwrócił uwagę na proste straty goli oraz problemy z utrzymaniem koncentracji, mimo że zespół przez większość czasu grał z pełną liczbą zawodników. Jego zdaniem, Motor musi być bardziej bezwzględny w sytuacjach, gdy może już „zamykać mecz”, zwłaszcza na własnym boisku.
Wyzwania zdrowotne i taktyczne
W trakcie spotkania drużyna musiała radzić sobie z problemami kadrowymi z powodu urazów. „Mieliśmy rozwalonego Achillesa, kostkę i trzecią zmianę wymuszoną. To był moment, kiedy byliśmy w systemie 5-4-1” – tłumaczył Stolarski. Pomimo tego zespół starał się atakować i nie oddawać pola rywalom, chociaż sytuacja wymusiła chwilową grę na własnej połowie.
Trener wskazał, że choć trzeba poprawić wiele aspektów, nie można podejmować nerwowych ruchów i wyciągać pochopnych wniosków, co nie służy drużynie.
Stan zdrowia zawodników
W kwestii urazów Stolarski zaznaczył, że sytuacja Jacquesa Ndiaye „wygląda poważnie”, ale zaplanowane są dalsze badania, natomiast uraz Floriana nie powinien być groźny. „On sam od siebie wymaga więcej i musimy nad nim popracować, ale jeszcze bym go nie skreślał” – dodał.
„Sami sobie zgotowaliśmy ten remis, bo grając dobre spotkanie... jak nie zamykasz i nie strzelasz, to możesz mieć pretensje tylko do siebie” – Mateusz Stolarski, trener Motor Lublin
Źródło: dziennikwschodni.pl