Zacięty początek i wyrównana walka w pierwszym secie
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Polki prowadziły m.in. 15:10 i 16:14, jednak Belgijki szybko odrobiły stratę i objęły prowadzenie 24:21. W końcówce Polki doprowadziły do remisu 24:24, ale po długiej walce premierowa odsłona zakończyła się zwycięstwem Belgii 27:25 po kiwce Pauline Martin.
Silna reakcja Polek w drugiej i trzeciej partii
W drugim secie Biało-Czerwone zbudowały przewagę i mimo wyrównania w połowie seta ostatecznie wygrały 25:20. Trzeci set był jeszcze bardziej zdominowany przez Polki – po zagrywkach Martyny Łukasik i Malwiny Smarzek zdobyły wysokie prowadzenie, kończąc seta wynikiem 25:17.
Belgijki nie dały za wygraną i wyrównały
Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia Polek, jednak Belgijki odrobiły straty i zbudowały bezpieczną przewagę (21:15), którą utrzymały do końca, wygrywając 25:22 i doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący tie-break i awans Polek
W piątym secie Polki szybko wyszły na 3:0, lecz Belgijki wyrównały. Kluczowy moment nadszedł po wejściu Pauliny Damaske, która dwoma atakami dała Polsce prowadzenie 11:9. Ostatecznie Biało-Czerwone zwyciężyły 15:10, awansując do ćwierćfinału mistrzostw świata.
Co dalej?
W środę Polki zmierzą się w ćwierćfinale z reprezentacją Włoch, która wcześniej pokonała Niemki 3:0.
Był to bardzo emocjonujący i wyrównany mecz, ale cieszymy się z awansu. Teraz skupiamy się na kolejnym, trudnym starciu z Włoszkami. — Stefano Lavarini, trener reprezentacji Polski
Źródło: dziennikwschodni.pl