Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Lublin skutecznie tępi barszcz Sosnowskiego. Nowe ogniska przy ul. Wądolnej

W Lublinie zostało już tylko kilka ognisk niebezpiecznego barszczu Sosnowskiego. W tym roku roślinę wykryto przy ul. Wądolnej nad Czechówką oraz w rejonie Al. Solidarności i ul. Willowej.

Lublin skutecznie tępi barszcz Sosnowskiego. Nowe ogniska przy ul. Wądolnej

Lublin od kilku lat systematycznie usuwa barszcz Sosnowskiego z miejskich terenów i ta walka przynosi efekty. Dziś w mieście zostały już tylko pojedyncze stanowiska tej groźnej rośliny. W 2026 roku wykryto ją w okolicach ul. Wądolnej przy rzece Czechówce oraz w rejonie Al. Solidarności i ul. Willowej.

To nie jest łatwy przeciwnik. Barszcz Sosnowskiego i kaukaski przeżywają w najgorszych warunkach dzięki odporności i systemowi korzeniowemu sięgającemu nawet 2 metrów w głąb. Do tego ich nasiona łatwo się rozsiewają.

Jak miasto usuwa barszcz?

Urzędnicy stosują metodę wapnowania. Korzenie są wykopywane, a miejsce zasypywane wapnem.

- Dzięki temu tworzymy zasadowe środowisko, które utrudnia wzrost i kiełkowanie roślin - tłumaczy Blanka Rdest, dyrektor Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej. - Od kilku lat prowadzimy systematyczne działania, które okazują się skuteczne, a mamy do czynienia z naprawdę trudnym przeciwnikiem.

Dlaczego barszcz jest tak groźny?

Roślina zagraża zdrowiu ludzi i środowisku. Jako gatunek inwazyjny wypiera rodzime rośliny i zaburza lokalne ekosystemy. Najważniejsze jest niedopuszczenie, by wytworzyła i rozsiała nasiona.

Barszcz Sosnowskiego łatwo pomylić z niegroźnymi roślinami: barszczem zwyczajnym, arcydzięglem, pasternakiem, podagrycznikiem, wrotyczem czy krwawnikiem. Aż około 60 proc. zgłoszeń dotyczy właśnie takich pomyłek. Prawdziwy barszcz poznasz po dużych, żywozielonych, trójlistkowych liściach i silnie bruzdowanej łodydze z fioletowymi plamkami. U podstawy ma ona średnicę od 5 do 12 cm.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Jeśli zauważysz barszcz Sosnowskiego na terenie miejskim lub nie wiesz, czyja to działka, zgłoś to Straży Miejskiej pod numerem 986. Strażnicy zabezpieczą miejsce i przekażą sprawę do Wydziału Zieleni.

Gdy roślina rośnie na terenie spółdzielni, powiadom jej administrację. Za usunięcie barszczu z prywatnej działki odpowiada właściciel. Nie próbuj wyrywać rośliny gołymi rękami - jej sok powoduje poważne poparzenia. Po poradę o bezpiecznym usuwaniu i utylizacji zadzwoń do Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej pod numer 81 466 31 00. Szczegóły znajdziesz też w specjalnej zakładce na stronie Lublin.eu.

Wszystkie stanowiska barszczu są zgłaszane do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i wpisywane do ogólnopolskiego rejestru gatunków obcych.

Zrodlo: Lublin

Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, red. Łukasz Łuczaj