Tragiczne wydarzenia z 31 sierpnia 1982
Dokładnie 43 lata temu, w Lubinie na Dolnym Śląsku, milicjanci otworzyli ogień do uczestników pokojowej manifestacji upamiętniającej drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych. W wyniku tej brutalnej pacyfikacji zginęły trzy osoby: Andrzej Trajkowski, Mieczysław Poźniak i kilka dni później w szpitalu zmarł Michał Adamowicz. Ponadto, co najmniej jedenastu demonstrantów zostało rannych.
Przebieg manifestacji i pacyfikacji
Manifestacja miała pokojowy charakter, jednak po jej zakończeniu milicja zastosowała środki chemiczne, a demonstrantów spychano na boczne ulice. Siłą odpowiedzi były kamienie rzucane przez część protestujących, na co służby odpowiedziały otwarciem ognia ostrą amunicją. Funkcjonariusze celowali nawet do osób obserwujących zdarzenia z okien sąsiednich budynków. W trakcie tych wydarzeń milicyjne pojazdy rozjeżdżały protestujących na ulicach.
Nowe ustalenia i ściganie sprawców
Kilka miesięcy temu pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej przedstawili nowe ustalenia śledztwa dotyczącego Zbrodni Lubińskiej. Zarzuty postawiono dziewięciu byłym milicjantom, a lista ta wkrótce może się powiększyć o kolejne dwa nazwiska. Do tej pory jednak milicyjna broń użyta podczas pacyfikacji nigdy nie została rzetelnie sprawdzona, a prowadzone śledztwo toczy się nadal.
Upamiętnienie wydarzeń
W Lubinie przy pomniku "Solidarności" corocznie odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary tamtych tragicznych wydarzeń. Lubinianie nadal pamiętają, że śmierć trzech uczestników demonstracji była efektem brutalnej akcji milicji, a historia Zbrodni Lubińskiej stanowi ważny element lokalnej pamięci historycznej.
"Lubin to miejsce pamięci o tragedii, która nie powinna się powtórzyć. Oddajemy hołd tym, którzy stracili życie, walcząc o wolność." — Andrzej Andrzejewski, Radio Wrocław
Źródło: radiowroclaw.pl