Ocena operacji „Wschodnia Straż”
Francuski dziennik Le Figaro komentuje piątkową operację NATO „Wschodnia Straż”, podkreślając, że samo zwiększenie liczby samolotów myśliwskich na wschodniej flance nie wystarczy, by skutecznie odpowiedzieć na współczesne zagrożenia, zwłaszcza ze strony rosyjskich dronów.
Dysproporcja między samolotem a dronem
„Le Figaro” zwraca uwagę na techniczną dysproporcję między samolotem myśliwskim a dronem, którą trudno zniwelować samą obecnością większej liczby załogowych maszyn. Drony mogą bowiem działać bardziej elastycznie i w większej liczbie, a do ich zwalczania potrzebne są specjalistyczne środki i taktyki.
Dziennik powołuje się na wypowiedź eksperta wojskowego, który wskazuje potrzebę wyposażenia sojuszników w tanie, kierowane laserowo pociski APKWS. Dodatkowo niezbędna jest skoordynowana sieć wykrywania radarowego i akustycznego, wzorowana na systemach rozbudowanych przez Ukrainę.
Wahania państw europejskich
Mimo rosnących zagrożeń, kraje europejskie wciąż wahają się przed większym zaangażowaniem na rzecz obrony przestrzeni powietrznej Ukrainy i krajów sąsiednich. Według „Le Figaro” brak jest jednomyślności co do rozszerzenia działań operacyjnych NATO na te obszary.
Brak postępów w sprawie strefy zakazu lotów
Dziennik zaznacza, że pomysł ustanowienia strefy zakazu lotów dla ochrony ludności Ukrainy oraz państw NATO graniczących z nią praktycznie nie przesunął się do przodu. Wysoki rangą wojskowy ocenia, że „nie jesteśmy w stanie zapewnić ochrony powietrznej naszym przyjaciołom ukraińskim”.
„Niezależnie od tego, czy wtargnięcie (dronów) było celowe, czy nie, stanowisko prezydenta USA Donalda Trumpa hamuje intencje krajów europejskich” — Le Figaro