Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Kontrowersje wokół trzech spalarni odpadów w Lublinie: Skandal i wysoka emisja CO2

W Lublinie planowane są trzy spalarnie odpadów komunalnych, z czego dwie mają powstać bardzo blisko siebie. Inwestycję kieruje miliarder Zbigniew Jakubas, ale projekt spotyka się z krytyką środowisk proekologicznych, którzy wskazują na wysokie emisje CO2 i zagrożenia zdrowotne.

Kontrowersje wokół trzech spalarni odpadów w Lublinie: Skandal i wysoka emisja CO2

Trzy spalarnie odpadów na terenie Lublina

W Lublinie planowane jest powstanie aż trzech spalarni odpadów komunalnych. Dwie z nich mają działać przy ulicach Tyszowieckiej i Metalurgicznej – zaledwie kilometr od siebie, co wzbudza liczne protesty wśród mieszkańców i organizacji ekologicznych.

Inwestor i kontrowersje wokół nazewnictwa

Głównym inwestorem jest Zbigniew Jakubas, jeden z najbogatszych Polaków i właściciel Motoru Lublin. Budowę prowadzi spółka Centrum Nowych Technologii. Pomysłodawca inwestycji przedstawia ją pod atrakcyjną nazwą „elektrociepłownia Zadębie”, co zdaniem przeciwników jest celową manipulacją:

„Nazwa 'elektrociepłownia' oznacza instalację wykorzystującą paliwa kopalne do produkcji ciepła i energii elektrycznej, a nie spalarnię odpadów komunalnych, ekstremalnie szkodliwą dla środowiska” — Piotr Rymanowicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi

Zdaniem krytyków to zasłona dymna mająca ukryć faktyczny charakter inwestycji.

Techniczne i środowiskowe aspekty spalania

Jakubas zapowiada, że spalarnia będzie pracować 24 godziny na dobę przez cały rok, przetwarzając nawet 150 tysięcy ton śmieci rocznie. Jednak według ekspertów i przeciwników:

  • Spalarnie generują emisję dwutlenku węgla o około 1,5 razy większą niż elektrociepłownie węglowe oraz 3 razy większą niż gazowe.
  • Około 30–40% odpadów pozostaje po spalaniu w środowisku w innej formie, co stanowi poważny problem.
  • Emisje szkodliwych substancji (mogących powodować nowotwory, zaburzenia hormonalne czy problemy z wątrobą i płucami) choć ograniczane, nadal nie są wyeliminowane.

Jak podkreśla Rymanowicz, problemem jest nie tyle emisja toksyn, ile znaczna emitacja CO2 i wpływ na zmiany klimatu.

Alternatywy dla spalarni

W województwie lubelskim istnieje cementowania w Chełmie, która efektywnie zagospodarowuje odpady termicznie, bez generowania stałych odpadów, które przenikają do środowiska. W regionie promuje się również recykling i gospodarkę o obiegu zamkniętym jako tańsze i bezpieczniejsze metody przetwarzania śmieci. Kompostowanie jest wskazywane jako opcja kilkunastokrotnie tańsza.

Lobby spalarni i koszty społeczne

Rymanowicz wskazuje na silne lobby biznesowe wokół spalarni, które w Polsce generują ogromne zyski, szacowane nawet na około 100 milionów złotych rocznie. Zwraca także uwagę, że wszystkie trzy planowane spalarni w Lublinie są niezgodne z wojewódzkim planem gospodarki odpadami, a władze ignorują te uchybienia, wydając decyzje środowiskowe:

„To dopiero pokazuje wielkość patologii. W chciwości, pogoni za pieniędzmi nikogo nie obchodzi ochrona środowiska. Organy udają, że nic nie widzą” — Piotr Rymanowicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi

Dodatkowo, państwo będzie musiało płacić roczny podatek od spalanego plastiku na poziomie 800, a później nawet 1000 euro za tonę, co oznacza eksternalizację kosztów na społeczeństwo przy prywatnych zyskach inwestora.

Perspektywy i protesty mieszkańców

Decyzja środowiskowa określa, że spalarnia Jakubasa może zacząć działać nie wcześniej niż w 2027 roku. Przeciwnicy nie składają broni i odwołują się od decyzji, wskazując na sukcesy w innych miejscowościach, gdzie inwestycje w spalarnie zostały zablokowane lub uchylone (np. Zamość, Chrzanów, Tychy).

Zdaniem Piotra Rymanowicza Lublin nie potrzebuje spalarni i powinien wrócić do wykorzystania cementowni i dalszego rozwoju recyklingu, zamiast budowy instalacji, które jego zdaniem to „ślepota i skandal”.

Źródło: Dziennik Wschodni