Kolejne znalezisko drona w województwie lubelskim
W środę 17 września około godziny 11 w miejscowości Stanisławka w gminie Sitno (powiat zamojski) policjanci otrzymali zgłoszenie o znalezieniu obiektu w terenie leśnym, którym okazał się dron. Na miejsce skierowano wszystkie niezbędne służby, które zabezpieczyły teren.
– "Tuż przed godziną 11 otrzymaliśmy zgłoszenie o dronie w miejscowości Stanisławka. Skierowano na miejsce patrol, który zgłoszenie potwierdził. Policjanci zabezpieczyli teren. Przekazaliśmy te informacje służbom oraz Prokuraturze Okręgowej w Lublinie, która wykonuje dalsze czynności w tej sprawie" – poinformowała Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Kontext wydarzeń: ataki dronami nad Lubelszczyzną
W nocy z 9 na 10 września podczas nocnego ataku Rosji na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna w regionie została naruszona wielokrotnie przez drony. Właśnie te zdarzenia spowodowały uruchomienie procedur obronnych. Drony bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu zestrzelono przez polskie i sojusznicze lotnictwo, po czym rozpoczęto poszukiwania szczątków maszyn.
Sprawa obiektu spadającego na dom w Wyrykach
Pierwsze informacje mówiły o rosyjskim dronie, który miał spaść na dach wsi Wyryki (również woj. lubelskie). Później media podały, że mógł to być niezidentyfikowany obiekt. We wtorek 16 września pojawiły się nieoficjalne informacje, że mogła to być rakieta wystrzelona z polskiego F-16 podczas próby zestrzelenia drona, która miała problem z układem naprowadzania.
„Nadal nie jest jasne, czy spadł na niego dron lub jego fragment, lub rakieta wystrzelona z polskiego F-16” — Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Apel służb i stan bezpieczeństwa
W związku z zagrożeniami z powietrza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało w ostatnich dniach alerty do mieszkańców Lubelszczyzny, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności i śledzenie komunikatów służb. Alert objął m.in. powiaty: chełmski, krasnostawski, łęczyński, świdnicki, włodawski i zamojski. W kilku miejscowościach, m.in. w Chełmie i Świdniku, uruchomiono syreny alarmowe.
RCB przekazało, aby mieszkańcy stosowali się do poleceń służb i oczekiwali dalszych komunikatów. Służby apelują o spokój i czujność.
Źródło: lublin.se.pl