W Knurowie policjanci uratowali życie mężczyźnie, który przeżywał kryzys emocjonalny. Gdy w trakcie interwencji przestał oddychać, funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli reanimację. Po kilkudziesięciu sekundach oddech wrócił - a wszystko to jeszcze przed przyjazdem pogotowia.
Jak wyglądała interwencja w Knurowie?
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia. Dyżurny Komisariatu Policji w Knurowie dowiedział się o mężczyźnie w kryzysie emocjonalnym i od razu wysłał na miejsce patrol.
Policjanci zastali mężczyznę, który potrzebował natychmiastowej pomocy. Zaczęli jej udzielać i pilnowali jego stanu, czekając na karetkę. W pewnym momencie mężczyzna stracił przytomność.
Funkcjonariusze od razu sprawdzili jego funkcje życiowe. Kiedy stwierdzili, że nie oddycha, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Po kilkudziesięciu sekundach oddech powrócił.
Co działo się później?
Na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przejęli mężczyznę i kontynuowali pomoc. Następnie przewieziono go do szpitala, gdzie trafił pod dalszą opiekę lekarzy i otrzymał specjalistyczne wsparcie.
Policja podkreśla, że to kolejny przykład, jak wiele znaczy szybka reakcja i znajomość zasad pierwszej pomocy. Dzięki spokojowi i zdecydowaniu policjantów udało się uratować życie mieszkańca Knurowa.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przeżywa kryzys emocjonalny, nie zostawaj z tym sam. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia dzwoń pod numer alarmowy 112 - patrol dojedzie na miejsce, tak jak w Knurowie.
Warto też pamiętać o telefonach wsparcia: całodobowe Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie działa pod numerem 800 70 2222, a dzieci i młodzież mogą dzwonić na 116 111. Rozmowa jest bezpłatna.
Ta historia pokazuje jeszcze jedno: podstawy pierwszej pomocy i reanimacji może opanować każdy. Kilka minut szkolenia potrafi w krytycznej chwili zdecydować o czyimś życiu.
Zrodlo: Policja Gliwice
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki