Brak skutecznych zabiegów ochronnych na kiłę kapusty
Kiła kapusty to choroba powodowana przez pierwotniaka Plasmodiophora brassicae, która nie poddaje się żadnym zabiegom ochronnym ani nalistnym, ani doglebowym. Rośliny już porażone nie są możliwe do wyleczenia, podobnie jak gleba, w której patogen bytuje. To sprawia, że skuteczne zwalczanie kiły opiera się na ograniczaniu ryzyka, a nie na likwidacji choroby.
Objawy i rozwój choroby
Porażenie kiłą kapusty można zauważyć już jesienią na słabszej kondycji roślin spowodowanej ograniczonym pobieraniem wody i składników odżywczych. Rozwój choroby wiosną jest wyraźny, a charakterystyczną cechą są narośla na korzeniach roślin. Zazwyczaj choroba zaczyna się punktowo na plantacji, ale szybko może rozprzestrzeniać się na całe pole.
Metody ograniczania kiły kapusty
- Płodozmian – rezygnacja z uprawy rzepaku na danym polu przez minimum 3-4 sezony może zmniejszyć zagrożenie, ale nie eliminuje kiły, ponieważ patogen może przetrwać w glebie nawet do 20 lat.
- Stosowanie odmian kiłotolerancyjnych – nowoczesne odmiany potrafią znacząco obniżyć ryzyko porażenia, choć nie gwarantują pełnej ochrony ze względu na ewolucję choroby i powstawanie nowych szczepów patogenu.
- Eliminacja roślin krzyżowych z międzyplonów – unikanie gatunków pokrewnych rzepakowi, takich jak gorczyca, które mogą sprzyjać obecności patogenu w glebie.
Znaczenie kiłotolerancyjnych odmian i ich plonowanie
Odmiany kiłotolerancyjne z nowych serii osiągają plony porównywalne z najlepszymi mieszańcami „zwykłymi”. Niestety, nie ma odmian całkowicie odpornej na wszystkie szczepy kiły.
Ryzyko i praktyczne aspekty uprawy
W regionach, gdzie rzepak ma wysoki udział w strukturze zasiewów, np. w województwach dolnośląskim i opolskim, ryzyko porażenia kiłą jest wyższe. W gospodarstwach z dużym udziałem rzepaku stosowanie długotrwałej przerwy w uprawie jest często niemożliwe, co komplikują zwalczanie choroby.
„Nie ma żadnego rozwiązania nalistnego ani doglebowego, które mogłoby zaleczyć tę chorobę. Roślin już porażonych kiłą nie uratujemy poprzez zabiegi ochronne” — Ekspert ds. ochrony roślin, farmer.pl
Źródło: farmer.pl