Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Jak zarobić na warzywach mimo spadających cen? Metoda rolnika z Lubelszczyzny

Bezpośrednia sprzedaż warzyw i ziemniaków lokalnym klientom to skuteczna metoda poprawy opłacalności dla małych i średnich gospodarstw, szczególnie na Lubelszczyźnie.

Jak zarobić na warzywach mimo spadających cen? Metoda rolnika z Lubelszczyzny

Sprzedaż bezpośrednia – rozwiązanie dla mniejszych gospodarstw

Sprzedaż bezpośrednia sprawdza się głównie w małych i średnich gospodarstwach, które nie są w stanie zbyć całej produkcji przez hurtownie czy duże sieci. Duże gospodarstwa mają problem z takim modelem ze względu na skalę produkcji i limit możliwości jej fizycznej sprzedaży.

Doświadczenia rolnika z Lubelszczyzny

Piotr Olszewski, rolnik z powiatu chełmskiego w województwie lubelskim, gospodarujący na 70 ha, z czego 5 ha to ziemniaki a 1 ha warzywa na sprzedaż bezpośrednią, prowadzi ją w swoim gospodarstwie za pomocą samoobsługowego straganu. Unika hurtowni i sprzedaje ziemniaki przede wszystkim bezpośrednio do gastronomii po 1,20-1,30 zł/kg oraz detalicznie po około 2 zł/kg, co znacznie poprawia jego opłacalność produkcji.

Kryzys cenowy i rosnąca konkurencja

Według Piotra Olszewskiego, obecne ceny hurtowe są dla producentów warzyw nieopłacalne i rentowność spada nawet w tej grupie roślin. Na Lubelszczyźnie konkurencja w sprzedaży warzyw rośnie, ponieważ wielu mniejszych rolników upatruje w tym szansę na poprawę ekonomii gospodarstw.

„Zwłaszcza na targowiskach każdy się już teraz męczy z towarem. Ja mam swoich stałych klientów i jeszcze nie dostrzegam problemu konkurencji. Przede wszystkim unikam hurtowni. Ziemniaka przede wszystkim bezpośrednio wożę po gastronomiach i mam inną opłacalność.” — Piotr Olszewski, rolnik

Znaczenie renomy i jakości

Rolnik podkreśla, że zbudował na lokalnym rynku renomę dzięki jakości i świeżości swoich produktów. Jego klienci doceniają, że uprawa prowadzona jest bez chemii, z użyciem obornika, a ochrona roślin ograniczona do sytuacji koniecznych. Dzięki temu walczy o lojalnych klientów, którym zależy na naturalności i jakości, co pozwala lepiej konkurować nawet z niższymi cenami marketów.

Ograniczenia sprzedaży bezpośredniej

Model ten ma jednak swoje limity: ilość produkcji, którą rolnik jest fizycznie w stanie sprzedać bezpośrednio, jest ograniczona. Czasochłonność produkcji i przygotowania warzyw do sprzedaży wymaga dużego zaangażowania, co utrudnia zastosowanie takiego modelu w dużych gospodarstwach.

  • Sprzedaż odbywa się na miejscu w gospodarstwie lub na targowiskach.
  • Unikanie pośredników znacząco zwiększa rentowność.
  • Stała baza klientów doceniających jakość i brak chemii gwarantuje stabilność sprzedaży.
  • Największym ograniczeniem jest skala – model opłaca się dla mniejszych powierzchni upraw.

Źródło: farmer.pl