Trudna sytuacja osób starszych w Lublinie
Pani Maria, samotna seniorka z ponad 20-letnim stażem pracy, otrzymuje emeryturę w wysokości 1600 zł. Po odliczeniu tysiąca złotych na opłaty i leki, jej budżet jest bardzo napięty. Jak sama mówi: "trochę rodzina mnie wspomaga. Żyję skromnie, same leki to dla mnie duży wydatek".
Nie jest łatwo, ale jakoś sobie radzę. To nie jest tak ładnie, jak w telewizji pokazują, że wszędzie jest praca, bo tak naprawdę jej nie ma. Zwłaszcza dla ludzi starszych, którzy chcieliby dorobić do emerytury. W tym wieku już nas nie chcą zatrudniać. — pani Maria
Pomoc od Polskiego Czerwonego Krzyża
W lubelskim oddziale PCK przy ulicy Bursaki działa jadłodzielnia, w której osoby w trudnej sytuacji życiowej mogą otrzymać żywność, a także skorzystać z programów takich jak poczta obiadowa czy Karta Dobra. Co tydzień pomoc otrzymuje około 50 osób, w tym matki z dziećmi oraz seniorzy.
W czwartki wydawane są owoce i warzywa – głównie darowizny od sklepów. Od 16 października działa tu nowa jadłodzielnia, która przyjmuje nie tylko żywność, ale i książki czy drobny sprzęt gospodarstwa domowego (z wyjątkiem odzieży).
Każdy mógłby podzielić się tym, co ma, żeby uratować coś od zmarnowania. To zaproszenie dla osób prywatnych, firm i restauracji. — Karolina Gębka, PCK Lublin
Historia pana Rafała i skala problemu
Pan Rafał, korzystający z jadłodzielni, podkreśla, że opieka społeczna zapewnia zaledwie 505 zł miesięcznie dla najuboższych, a on sam nie może znaleźć pracy ze względu na choroby i wiek. Wykorzystuje każdą okazję, aby nie marnować jedzenia i korzysta także z promocji i ciucholandów.
Moja trudna sytuacja wynika z braku pracy, a z emeryturą jeszcze trochę czasu. Korzystam z promocji i nie marnuję żywności, nawet jeśli jest na "pograniczu". — pan Rafał
Problem niedożywienia w Polsce
Choć Polska rocznie marnuje około 5 milionów ton żywności, znaczna część społeczeństwa, w tym seniorzy, boryka się z problemem niedojadania i złej jakości odżywiania. Nie chodzi tylko o brak jedzenia, ale o jego wartość odżywczą.
Dyrektor lubelskiego PCK, Maciej Budka, zauważa:
Niektórzy spożywają ciepły posiłek raz w tygodniu, a wielu seniorów odżywia się bardzo niskiej jakości żywnością. To nie jest problem tylko krajów "trzeciego świata". — Maciej Budka, PCK Lublin