Mobilizacja rezerwistów do nowej ofensywy
Izraelskie wojsko rozpoczęło we wtorek mobilizację 60 tysięcy rezerwistów potrzebnych do planowanej ofensywy na Strefę Gazy. To największa tego typu akcja od ataku Hamasu w październiku 2023 roku. W pierwszej kolejności do służby miało zgłosić się ok. 40 tys. żołnierzy, a kolejne 20 tys. zostanie powołanych w następnych miesiącach. Dodatkowo przedłużono służbę już wezwanych rezerwistów. W szczytowym momencie pod bronią ma być około 130 tys. żołnierzy z rezerwy.
Problemy z frekwencją i odmowy służby
Dotychczas frekwencja rezerwistów wynosiła około 60-70%, jednak tym razem oczekuje się podobnego, a nie wyższego odsetka stawiania się do wojska. Wiele osób prosi o odroczenie służby ze względów osobistych i finansowych, ale znaczący odsetek odmawia uczestnictwa z powodów politycznych i moralnych.
Decyzja o podboju Gazy zagraża zakładnikom, żołnierzom i ludności cywilnej. Została wydana przez mesjanistyczny rząd, który nie ma legitymacji społeczeństwa i który troszczy się wyłącznie o własne przetrwanie polityczne — grupa rezerwistów „Żołnierze dla zakładników”
Grupa ta, skupiająca kilkuset żołnierzy, oświadczyła, że z powodu “rażącej nielegalności” decyzji rządu nie stawi się do służby.
Charakter i konsekwencje ofensywy
Nowa operacja, nosząca kryptonim Rydwany Gideona B, ma na celu zdobycie miasta Gaza — największego ośrodka miejskiego Strefy Gazy, a także obozów dla uchodźców. Izrael planuje przesiedlenie około miliona mieszkańców, czyli połowy ludności tego terenu.
Kampania jest szeroko krytykowana na arenie międzynarodowej ze względu na radykalne pogorszenie sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy oraz wzrost zagrożenia dla ludności cywilnej. Organizacje pomocowe alarmują o nasilającym się kryzysie, w tym głodzie i braku podstawowych mediów.
Sprzeciw społeczny i polityczne napięcia
W Izraelu wzrasta sprzeciw wobec wojny. Opozycja i znaczna część społeczeństwa krytykują rząd premiera Benjamina Netanjahu za eskalację działań, które narażają na niebezpieczeństwo zarówno żołnierzy, jak i zakładników Hamasu. Liczne demonstracje domagają się negocjacji i zawarcia porozumienia z Hamasem w celu uwolnienia porwanych osób.
Sondaże pokazują, że większość obywateli popiera takie stanowisko. Tymczasem w rządzie i armii narastają napięcia — szef Sztabu Generalnego gen. Ejal Zamir wyrażał obawy dotyczące wytrzymałości sił zbrojnych i długości konfliktu, podkreślając jednak konieczność całkowitego pokonania Hamasu.
Spory dotyczące służby ultraortodoksów
Część przeciwników mobilizacji zwraca uwagę na nierówności społeczne w izraelskiej armii. Młodzi ultraortodoksi (charedim) nadal w większości unikają służby wojskowej, mimo że kwalifikuje się do niej ok. 80 tys. osób z tej społeczności. W 2024 r. Sąd Najwyższy orzekł brak podstaw do zbiorowych zwolnień tej grupy, ale temat pozostaje politycznie kontrowersyjny.
Źródło: Bankier.pl