Fakty dotyczące incydentu w Wyrykach
W nocy z 9 na 10 września w wyniku naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony podczas ataku na Ukrainę uruchomiono procedury obronne. W trakcie tych działań polski myśliwiec F-16 wystrzelił rakietę powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM, która w trakcie lotu uległa awarii układu naprowadzania. Ta rakieta, zamiast trafić w cel, spadła na dom mieszkalny w miejscowości Wyryki w województwie lubelskim, uszkadzając dach, ściany i samochód, jednak nie wybuchła, gdyż zabezpieczenia zapalnika zadziałały prawidłowo.
Stanowisko Biura Bezpieczeństwa Narodowego i MON
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) zdementowało nieoficjalne informacje, które sugerowały, że 12 września do BBN wpłynął tajny dokument dotyczący incydentu w Wyrykach zawierający błędne dane o rosyjskim dronie. BBN podkreśliło, że do czasu publikacji artykułu w „Rzeczpospolitej” zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i BBN nie otrzymali żadnego oficjalnego meldunku z takimi informacjami.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji podkreślił, że wszystkie istotne informacje przekazywane są prezydentowi i BBN, a raporty dzienne i tygodniowe są systematycznie sporządzane i przekazywane. Zapewnił również o swoim wsparciu dla żołnierzy Wojska Polskiego i zaznaczył, że pełną odpowiedzialność za zdarzenia z nocy 9/10 września ponosi Federacja Rosyjska.
Szczegóły dotyczące uszkodzeń i dalsze działania
Dom uszkodzony w Wyrykach zostanie odbudowany na koszt państwa. Według nadzoru budowlanego rodzina będzie mogła wrócić na parter domu. Eksperci wojskowi wskazują, że uszkodzenia były efektem uderzenia kinetycznego rakiety, która nie eksplodowała, co potwierdzają zdjęcia i opinie specjalistów.
Reakcje polityczne
Premier Donald Tusk stanowczo przypisał odpowiedzialność za incydent Rosji, nazywając ją "autorem dronowej prowokacji". Wskazał, że po zakończeniu oficjalnych postępowań odpowiednie służby przekażą opinii publicznej, rządowi i prezydentowi pełne wyjaśnienia. Jednocześnie zaapelował o uszanowanie pracy polskich żołnierzy.
"Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy" — Donald Tusk, premier
Źródło: bankier.pl