Stan na dziś
Inicjatywa grupowego zakupu nawozów w środowisku rolników dynamicznie się rozwija – szczególnie w sieci, gdzie jej inicjator, Mateusz Kulecki, na bieżąco relacjonuje postępy. Pomysł spotkał się z dużą liczbą deklaracji chęci zakupu, ale także sceptycyzmem dotyczącym realizacji przedsięwzięcia.
Przeszkody i komentarze
- Ceny negocjowane mogą być zbyt wysokie dla części rolników, nawet jeśli taniej niż indywidualnie.
- Rolnicy obawiają się problemów z organizacją zakupów i wywiązywaniem się z zobowiązań.
- W komentarzach dominuje postawa „niedasizmu”, czyli przekonania, że w Polsce się nie udaje, a zagranicą to potrafią.
Myślę, że każdy z nas ma świadomość tego, że właśnie jest bardzo wiele czynników, które mogą wpłynąć na to, że nie uda nam się po prostu zrealizować tego pomysłu na wspólny zakup nawozów. I to jest logiczne. Wy jesteście tego świadomi i ja jestem tego świadom. — Mateusz Kulecki
Rozmowy z producentami
Po kilku dniach od uruchomienia akcji, 14 października Kulecki poinformował, że czeka na konkretne oferty od dystrybutorów, m.in. na nawozy NPK po 1750 zł netto/t + nie więcej niż 90 zł/t za transport. Planowane są spotkania z dyrektorami dużych firm i producentami, w tym z przedstawicielami Grupy Azoty.
17 października relacjonował już po spotkaniu w Puławach: „Firma jest otwarta na współpracę z grupami rolników i chociaż z racji wielkości i jej charakteru jest sporo obostrzeń i ograniczeń, które wpływają negatywnie na sprzedaż bezpośrednio z fabryki to jest taka możliwość. W przeciągu kilku dni mam dostać ofertę na najpopularniejsze nawozy”.
Ceny idą w górę
Odpowiadając na pytania rolników, Kulecki podkreślił, że „wszystko wskazuje na to, że w przeciągu kolejnych dni będzie tylko drożej”. Wzrosty cen wynikają zarówno z drożejących komponentów, jak i zwiększonego popytu po wypłatach zaliczek dopłat.
Zasygnalizował również, że trwały rozważania nad alternatywnymi formami bonifikaty poza ceną, lecz szczegóły nie są jeszcze znane.
Dalsze kroki
Inicjator akcji zaprasza do dyskusji nad scenariuszami współpracy z producentami i dystrybutorami. Ostatnie spotkania pokazują, że choć Grupa Azoty jest otwarta na dialog, to realny wpływ na finalne ceny dla rolników będą miały warunki producenta, sytuacja rynkowa (m.in. ceny gazu i surowców) oraz skala zakupów.
Zapowiadane są kolejne spotkania oraz przedstawienie konkretnych ofert – zarówno bezpośrednio od producentów, jak i pośredników.
Źródło: farmer.pl