Zacięty początek sezonu w Świeciu
Inauguracja Fogo Futsal Ekstraklasy w Świeciu dostarczyła kibicom dużych emocji. Miejscowe Futsal Świecie uległo w pierwszym meczu Legii Warszawa 3:4, ale postawa gospodarzy była obiecująca, szczególnie że zdobyli pierwszy historyczny gol w ekstraklasie.
Nowy zawodnik w ostatniej chwili
Przebieg meczu
Mecz rozpoczął się od szybkiego gola kapitana gospodarzy Piotra Kaczkowskiego, który w 25. sekundzie zdobył pierwszą bramkę Futsalu Świecie w Fogo Futsal Ekstraklasie. Legia szybko doprowadziła do remisu dzięki trafieniu Hugo Alvesa Cardoso, a następnie objęła prowadzenie po rzucie wolnym Erica Sylli.
Pomimo starań Olivera Zaręby, Piotra Kaczkowskiego, Krzysztofa Elsnera i Silvy, pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Legii 2:1, a bramkarz gości Bartosz Piotrowski miał wiele pracy.
Po przerwie gospodarze stracili swojego lidera Marcina Mrówczyńskiego z powodu kontuzji, a Legia podwyższyła prowadzenie za sprawą Henri’ego Alamikkotervo. Gospodarze szybko odpowiedzieli samobójczym golem Mykyty Mozheiko, lecz Legia ponownie odskoczyła po golu Cardoso, który zaraz potem opuścił boisko z powodu kontuzji.
Finisz w emocjach
W końcówce meczu Futsal Świecie intensywnie atakowało, wykorzystując piątą i szóstą przewinienia Legii, ale Karol Czyszek i Bartłomiej Piórkowski nie wykorzystali rzutów karnych. Trener Mikołajewicz zdecydował się na wycofanie bramkarza, by rzucić wszystkie siły do ataku, jednak mimo kontrowersyjnej sytuacji z upadkiem Elsnera sędziowie nie podyktowali kolejnej jedenastki.
Ocena po meczu
"To był dla nas bardzo trudny mecz. Gospodarze postawili naprawdę mocne warunki, a atmosfera na trybunach była niesamowita. Cieszymy się, że udało nam się szybko wyrównać i przejąć kontrolę nad meczem. Zespół ze Świecia pokazał naprawdę wysoką jakość" — Jussi Nystrom, trener Legii Warszawa
Skład strzelców
- Futsal Świecie: Piotr Kaczkowski, Mykyta Mozheiko (gol samobójczy), Bartłomiej Piórkowski
- Legia Warszawa: Hugo Alves Cardoso (2 gole), Eric Sylla, Henri Alamikkotervo