Europejscy przywódcy zmierzają do Waszyngtonu
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że w poniedziałek lub wtorek do stolicy Stanów Zjednoczonych przybędą "pewni europejscy przywódcy" na rozmowy dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie. Spotkania mają odbywać się indywidualnie, a celem jest znalezienie rozwiązania konfliktu, który według Trumpa pochłania od pięciu do siedmiu tysięcy żołnierzy tygodniowo.
Amerykański prezydent podkreślił, że temat jest bardzo trudny, ale jest przekonany, że uda się go załatwić. Nie podał jednak szczegółów dotyczących tożsamości europejskich liderów ani dokładnych tematów rozmów.
Dyplomatyczne działania i sankcje
Wiadomo natomiast, że w poniedziałek do Waszyngtonu mają przyjechać europejscy urzędnicy, w tym wysłannik Unii Europejskiej ds. sankcji David O'Sullivan, którzy będą rozmawiać z ministrem finansów USA Scottem Bessentem na temat ewentualnych dalszych sankcji wobec Rosji. W ostatnich wypowiedziach Trump nie wspomniał o nowych sankcjach, chociaż wcześniej deklarował gotowość do ich nałożenia.
Zaplanowana rozmowa z Władimirem Putinem
Prezydent Trump podkreślił, że w ciągu najbliższych kilku dni przeprowadzi rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Zaznaczył przy tym, że nie podoba mu się to, co Rosja robi w sprawie wojny na Ukrainie, oraz że konflikt jest znacznie trudniejszy do rozwiązania, niż początkowo zakładał.
Porozumienie dotyczące zakładników z Izraela
Trump wyraził także nadzieję na szybkie zawarcie porozumienia ws. uwolnienia izraelskich zakładników przetrzymywanych przez Hamas w Strefie Gazy. Powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko, że liczba żywych zakładników może być mniejsza, niż oficjalnie podaje Izrael.
"Oni mają zakładników. Może ich być trochę mniej niż 20... oni zazwyczaj giną" — Donald Trump, prezydent USA
Jednocześnie wezwał Hamas do natychmiastowego uwolnienia wszystkich zakładników, grożąc poważnymi konsekwencjami w przypadku odmowy.