Steve Witkoff – nieformalny sekretarz stanu Trumpa?
Według magazynu Foreign Policy, Steve Witkoff, wysłannik administracji Donalda Trumpa ds. Rosji, symbolizuje dyplomatyczną niekompetencję. Krytykuje się go za wykluczanie ekspertów z Departamentu Stanu i Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powielanie narracji Kremla oraz rażące błędy w negocjacjach i analizie informacji. Christian Caryl, były szef moskiewskiego biura Newsweeka, wskazuje, że to właśnie Witkoff kieruje rozmowami z Rosją, co budzi poważne zastrzeżenia w środowisku dyplomatycznym.
Problemy z interpretacją i realizacją polityki
Po ostatnim szczycie na Alasce z Putinem Witkoff – jak relacjonują rozmówcy – błędnie zinterpretował rosyjskie komunikaty, co Biały Dom jednak zaprzeczył. Jego ignorancja obejmuje m.in. brak znajomości ukraińskich obwodów, o których przyszłości prowadzone są rozmowy. Ponadto Witkoff opiera się niemal wyłącznie na tłumaczach z Kremla, co jest naruszeniem standardowych procedur dyplomatycznych.
Powielanie propagandy Kremla
Witkoff jest ostro krytykowany za reprodukcję fałszywych tez rosyjskich, m.in. za przekonanie, że rosyjskie referendum na okupowanych terenach Ukrainy jest ważne, co pominęło kontekst presji i agresji militarnej. Wysuwa też twierdzenia o dyskryminacji rosyjskojęzycznej ludności na wschodniej Ukrainie, powielając narrację prorosyjską. Jego otwartą sympatię do Putina podkreśla cytat, w którym nazywa go „wspaniałym” i „pełnym wdzięku”.
Krytyka i konsekwencje
Christian Caryl podsumowuje, że Witkoff utrzymał się na stanowisku dzięki podejściu Trumpa, które ignoruje wiedzę ekspertów i profesjonalizm dyplomatyczny. Autor ocenia, że spotkanie na Alasce ukazało sympatię Trumpa do Rosji, która została aktywnie pielęgnowana przez Witkoffa. Jego zdaniem, rozwiązywanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego nie wymagało tak rażącego ustępstwa wobec Putina, który jest traktowany jako silny przywódca zasługujący na pochwały, podczas gdy prezydent Ukrainy jest ignorowany i poniżany.
"Spotkanie na Alasce pokazało znowu, jak głęboka jest sympatia Trumpa do Rosji - starannie pielęgnowana przez Witkoffa." — Christian Caryl, Foreign Policy
Źródło: bankier.pl