Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Doradca Zełenskiego: Trump rozumie, że Rosja nie dąży do pokoju, Ukraina nie odda terytoriów

Mychajło Podolak podkreśla, że Donald Trump przyjął do wiadomości, iż Rosja nie chce pokoju, a Ukraina nie odda swoich terytoriów. W Waszyngtonie rozmawiano też o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy i Europy.

Doradca Zełenskiego: Trump rozumie, że Rosja nie dąży do pokoju, Ukraina nie odda terytoriów

Udana rozmowa w Waszyngtonie

Podczas niedawnego spotkania w Waszyngtonie doradca prezydenta Zełenskiego, Mychajło Podolak, ocenił rozmowy jako bardzo udane i oparte na wspólnej logice partnerów europejskich. Spotkanie pozwoliło uniknąć "katastroficznego scenariusza" i potwierdziło, że administracja USA uznaje Ukrainę za strategicznego sojusznika.

Uznanie Ukrainy jako strategicznego sojusznika

Według Podolaka w Waszyngtonie przywódcy europejscy dyskutowali o gwarancjach bezpieczeństwa nie tylko dla Ukrainy, lecz dla całej Europy. Rozważane są konkretne rozwiązania, takie jak obecność amerykańskich baz i systemów obrony powietrznej, które mają pełnić funkcję parasola ochronnego dla regionu.

Trump i świadomość scenariusza rosyjskiego

Podolak zaznaczył, że Donald Trump przyznał, iż narzucenie rosyjskiego scenariusza nie przyniesie pokoju, lecz jedynie przedłuży niestabilność i zwiększy zagrożenia. Według niego Trump zrozumiał, że Rosja nie jest zainteresowana faktycznym pokojem, lecz utrzymaniem konfliktu.

Ukraina nie odda terytoriów

Na pytanie o możliwość oddania części terytoriów Ukrainy pod presją Rosji, Podolak odpowiedział zdecydowanie, że jest to niemożliwe

Doradca przypomniał, że „zamrożenie konfliktu” nie jest rozwiązaniem, lecz przewlekłą przerwą dającą Rosji czas na przygotowanie nowej ofensywy. Według niego prawdziwy pokój wymaga trwałych rozwiązań.

Rola USA w gwarancjach bezpieczeństwa

Po rozmowach z Zełenskim i europejskimi liderami Donald Trump podkreślił, że amerykańskie wojska nie będą stacjonować na Ukrainie, ale USA są gotowe angażować się w gwarancje bezpieczeństwa w inny sposób, np. poprzez wsparcie w przestrzeni powietrznej.

Wiceprezydent USA J.D. Vance zaznaczył, że Europa musi przejąć "lwią część" odpowiedzialności za ochronę Ukrainy, a Stany Zjednoczone mogą pomagać "w razie potrzeby".

"Zrozumiał, że Rosja nie chce pokoju, a jedynie przedłużenia niestabilności." — Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy

Źródło: forsal.pl