Wyrok sądu dla dewelopera z Kalisza
Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał Sebastiana O. na trzy lata i sześć miesięcy więzienia za oszustwo 42 rodzin i 11 podwykonawców. Oskarżony musi także zapłacić grzywnę w wysokości 30 tys. zł, wypłacić odszkodowania pokrzywdzonym w kwotach od 50 do 100 tys. zł oraz ponieść zakaz prowadzenia działalności deweloperskiej na 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny.
Uzasadnienie wyroku
Sędzia Marek Urbaniak podkreślił, że deweloper celowo wprowadził nabywców mieszkań w błąd co do możliwości realizacji inwestycji, znając jednocześnie złą sytuację finansową swojej firmy i ciążące na nim zobowiązania. Podejmował kolejne projekty, chcąc ratować wcześniejsze inwestycje kosztem pokrzywdzonych.
"Oskarżony swoim działaniem stworzył u nabywców i podwykonawców fałszywe poczucie swojej wiarygodności. Wykorzystał niewiedzę pokrzywdzonych." — Marek Urbaniak, Sędzia Sądu Okręgowego w Kaliszu
Przebieg inwestycji i sytuacja pokrzywdzonych
Inwestycja Osiedla Dębowego w Kaliszu miała zakończyć się w 2018 roku. Deweloper obiecywał budowę domków szeregowych, jednak realizacja stanęła w miejscu. Rodziny, które wpłaciły pieniądze, pozostały z niedokończonymi budowami i musiały radzić sobie w trudnej sytuacji.
Działania naprawcze i finalizacja inwestycji
Dzięki pomocy syndyka, władz miasta i Kaliskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego inwestycję dokończono pod koniec 2022 roku. Ponieważ deweloper nie działał zgodnie z projektem, konieczne było przygotowanie dokumentacji zastępczej, aby uniknąć wyburzenia części budynków.
Mieszkańcy musieli dołożyć średnio po ok. 100 tys. zł na dokończenie mieszkań. Ostatecznie podpisali akty notarialne i wprowadzili się do swoich domów pod koniec 2022 roku.
Postępowanie karne i zabezpieczenia majątkowe
Prokuratura zarzuciła deweloperowi oszustwo, niezłożenie wniosku o upadłość spółki oraz zatajenie informacji o obowiązku stosowania mieszkaniowego rachunku powierniczego. Oskarżony nie przyznał się do winy, wskazując na nieprzewidywalny wzrost cen materiałów budowlanych.
Na poczet naprawienia szkody prokurator zajął jego udziały w spółce o wartości 175 tys. zł oraz dwie wille o wartości 2,7 mln zł. Straty rodzin sięgnęły blisko 10 mln zł.
Źródło: bankier.pl