Świetny start Świdniczanki
Świdniczanka Świdnik wygrała trzy poprzednie spotkania i w sobotę liczyła na kolejny komplet punktów. Już w 10. minucie wynik otworzył Jakub Szymala, co zwiastowało możliwość czwartej wygranej z rzędu.
Zmarnowane okazje i wyrównanie Czarnych Połaniec
Mimo dominacji, w kolejnych minutach goście nie wykorzystali dwóch idealnych sytuacji – Maksymilian Kopczyński oraz Bartłomiej Poleszak stanęli naprzeciw bramkarza Czarnych, ale nie przebili jego obrony. Po akcji Oliwiera Konojackiego zabrakło precyzji, aby podwyższyć prowadzenie. Wykorzystał to zespół gospodarzy, który po rzucie wolnym doprowadził do wyrównania.
Druga połowa i zmiana wyniku
W drugiej odsłonie meczu działo się niewiele. Goście mieli kolejną szansę, ale Tristan Stec nie trafił w piłkę w dogodnej sytuacji. Zaraz po tym seria błędów po stronie Świdniczanki pozwoliła Szymonowi Szlękowi zdobyć gola na 2:1 dla Czarnych. W końcówce meczu Szymala mógł wyrównać, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem.
Ocena trenera Świdniczanki
„Zdecydowanie powinniśmy więcej wyciągnąć z tego meczu. Ogólnie zawody były słabe pod względem piłkarskim, ale przez pierwsze pół godziny, to my zdecydowanie dominowaliśmy.” — Łukasz Jankowski, trener Świdniczanki
„Powinniśmy zamknąć szybko mecz, bo oprócz bramki były dwie doskonałe sytuacje. Druga odsłona to już tylko kopanina i szarpanina. Zabrakło skuteczności, a po udanych dwóch kwadransach w naszych poczynaniach było coraz więcej nerwowości. Mam nadzieję, że ten wynik spowoduje u nas piłkarską złość i dobrze zareagujemy w derbach z Podlasiem.” — Łukasz Jankowski
Skład Świdniczanki w meczu z Czarnymi Połaniec
- Śliwka - Futa (76' Łuczuk)
- Sienicki, Figiel, Szymala
- Woder (60' Fedoruk), Tymosiak, Brzyski (60' Kutyła)
- Konojacki (83' Sikora), Poleszak, Kopczyński (60' Stec)
Źródło: Dziennik Wschodni