Pracoholizm jako powszechny problem w Polsce
Co piąty Polak spełnia kryteria pracoholizmu – wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Profilaktyki Społecznej we współpracy z Instytutem Psychologii Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.
Choć 7,8% badanych otwarcie przyznaje się do uzależnienia od pracy, zastosowanie precyzyjnych kryteriów diagnostycznych ujawnia, że realny problem dotyczy 20% zatrudnionych. Badania objęły 1003 osoby z sześciu grup zawodowych w polskich miastach o różnej wielkości.
Ekonomiczne i aspiracyjne korzenie pracoholizmu
Socjolog dr Mariusz Z. Jędrzejko wskazuje, że głównymi motywami są konieczność spłaty kredytów i leasingów oraz chęć utrzymania wysokiego standardu życia. Pracoholizm wynika z potrzeby prestiżu i porównywania się z innymi.
„Źródła pracoholizmu są w dużej mierze materialno-ekonomiczne. To nie tylko kredyt hipoteczny czy rata leasingowa, ale także potrzeba prestiżu i porównywania się z innymi.” — dr Mariusz Z. Jędrzejko, socjolog
Najbardziej narażone grupy zawodowe
Najwyższe wskaźniki pracoholizmu zanotowano w medycynie, prawie, transporcie i budownictwie. Kurierzy często pracują po 11 godzin dziennie, a budowlańcy i samozatrudnieni fachowcy nawet po 15-16 godzin, także w weekendy.
W show-biznesie i mediach zjawisko to bywa ukrywane pod płaszczykiem „pasji”, co często maskuje potrzebę bycia rozpoznawalnym i obecnym.
Skutki pracoholizmu dla zdrowia i rodziny
Pracoholizm ma poważne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego oraz życia rodzinnego. Dzieci często widują pracoholików tylko w weekendy lub podczas rzadkiego urlopu, co prowadzi do kryzysów małżeńskich i problemów w relacjach - określanych jako „małżeństwa na odległość”.
Chronicznej pracy często towarzyszą używki: ponad 70% osób ze świata rozrywki i niemal połowa prawników pije alkohol codziennie. To dodatkowo pogłębia problemy.
Kulturowe tło i wyzwania wychodzenia z uzależnienia
Pracoholizm w Polsce ma również wymiar kulturowy. Dr Jędrzejko zauważa, że młodzi ludzie chcą żyć na poziomie krajów zachodnich mimo innego startu ekonomicznego, co napędza presję na nadmierną pracę.
Wyjście z pracoholizmu jest trudne ze względu na zobowiązania finansowe, takie jak kredyty hipoteczne, które nie dają możliwości szybkiego „odcięcia się” od pracy. Proponowaną metodą są tzw. "złote wyspy" – regularne przerwy na odpoczynek, weekendy offline czy spacery.
Podsumowanie
Polacy należą do jednych z najbardziej pracowitych narodów na świecie, ale wysoka intensywność pracy niesie ze sobą wysokie koszty dla zdrowia i relacji rodzinnych. Badania wskazują na potrzebę zwrócenia uwagi na równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.
Źródło: bankier.pl