Mecz pełen nadziei
Sobotni występ Chełmianki Chełm przed własną publicznością uznano za jeden z najciekawszych od początku rozgrywek. Choć zespół przegrał z Wisłą Puławy 1:2, mecz obfitował w klarowne sytuacje podbramkowe, szczególnie po stronie Bartłomieja Korbeckiego, który kilkukrotnie stworzył zagrożenie dla bramki gości. Zabrakło jednak precyzji w wykończeniu, a rywale wykorzystali swoje szanse na punkty.
Trener o grze i perspektywach
To był chyba od początku sezonu nasz najlepszy mecz. Oprócz wyniku dużo rzeczy było dobrych: sporo sytuacji, gra toczyła się głównie na połowie Wiślan, było też dużo płynności w naszej grze. Zabrakło tej soli, czyli goli. Nie ma co ukrywać, że cały czas mamy problem ze skutecznością — mówi trener Ireneusz Pietrzykowski
Mimo trudności w zdobywaniu punktów, szkoleniowiec nie traci wiary w zespół. Nawiązując do filmu Moneyball, podkreśla, że wierzy w swoich piłkarzy i postęp drużyny, choć kibice mogą się niecierpliwić, kiedy zapowiedzi walki o awans nie znajdują pokrycia w wynikach.
Dalsze plany i kalendarz
Najbliższy czas przyniesie Chełmiance dwa wymagające wyjazdy – najpierw ze Starem Starachowice (6. miejsce w tabeli), a potem z KSZO (dawniej lider grupy, obecnie 3. miejsce). W planach na ten rok są jeszcze m.in. mecze u siebie z Cracovią II oraz Podlasiem Biała Podlaska, a na wyjeździe z Naprzodem Jędrzejów i Sokołem Kolbuszowa Dolna.
Źródło: Dziennik Wschodni