Przełomowa inwestycja w oczyszczalni przy ul. Bieławin
Mieszkańcy Chełma od lat skarżyli się na uciążliwy smród z oczyszczalni ścieków przy ulicy Bieławin. Po wielu miesiącach procedur Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (MPGK) zdobyło pozwolenie na budowę, co otwiera drogę do hermetyzacji dwóch reaktorów biologicznych i montażu instalacji neutralizującej odory odprowadzane do atmosfery.
Prace planowane są na okres 7-10 miesięcy od podpisania umowy z wykonawcą, a ich rozpoczęcie przewidywane jest jeszcze w 2025 roku.
Koszty i finansowanie inwestycji
Kontrowersje budzi kwestia finansowania tej potrzebnej inwestycji. Szacowany koszt wynosi od 5,5 do 6 mln zł, choć według prezydenta Chełma może sięgnąć nawet 10 mln zł.
MPGK złożyło wniosek o dofinansowanie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, jednak brak regulacji prawnych dotyczących odorowości znacząco utrudnia pozyskanie środków. Prezes MPGK, Jakub Oleszczuk, podkreśla potrzebę korzystania również z pożyczek inwestycyjnych:
„To zadanie bardzo kosztowne, a przepisy w Polsce nie regulują odorowości. Musimy liczyć na pożyczki inwestycyjne i środki z funduszy ochrony środowiska.” — Jakub Oleszczuk, prezes MPGK
Podczas obrad miejskiej komisji radni pytali o wsparcie finansowe miasta, lecz konkretnej odpowiedzi nie uzyskali.
Polityka i oczekiwania mieszkańców
Temat uciążliwego odoru jest w Chełmie od lat palący. Radny Łukasz Krzywicki zaznacza, że hermetyzacja jest jedyną szansą na pozbycie się problemu:
„Mieszkańcy są coraz bardziej sfrustrowani. Bez hermetyzacji Chełm dalej będzie skazany na życie w smrodzie.” — Łukasz Krzywicki, radny miasta Chełm
Również prezydent Jakub Banaszek podkreśla, że pełna hermetyzacja jest konieczna, jednak brakuje programów finansujących taką inwestycję w całości.
Droga do poprawy jakości życia w Chełmie
Pozwolenie na budowę to ważny krok, ale kluczowe pozostaje zapewnienie finansowania i sprawna realizacja projektu. W przypadku powodzenia, już w 2026 roku mieszkańcy mogą wreszcie odetchnąć świeższym powietrzem bez uciążliwego zapachu z oczyszczalni.
Jeśli jednak miasto nie udźwignie ciężaru inwestycji, problem niestety może się przeciągać, a mieszkańcy nadal będą musieli godzić się z uciążliwościami.
Źródło: dziennikwschodni.pl