Amerykańskie cła – kto naprawdę płaci?
Według analityków mBanku, wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa cła nie są ponoszone przez zagraniczne kraje, lecz przede wszystkim przez amerykańskie firmy. Do połowy sierpnia wpływy z ceł wyniosły około 70 mld USD, a rocznie mogą sięgnąć 100 mld USD.
Stabilność cen i wpływ na inflację
Dane pokazują, że mimo nałożonych ceł indeks cen importowych w USA pozostaje stabilny, co sugeruje, że zagraniczni dostawcy nie obniżali cen, aby zrekompensować koszty amerykańskim importerom. Inflacja konsumencka nie odzwierciedla jeszcze skutków ceł, co oznacza, że to nie klienci detaliczni, lecz hurtownicy i detaliści ponoszą największe obciążenia finansowe.
Kto absorbuje koszty ceł?
- Hurtownicy przerzucili już część kosztów na detalistów, co widać po wzroście inflacji producenckiej (PPI) w lipcu.
- Detaliści z kolei mają ograniczone możliwości podnoszenia cen, przez co absorbują znaczną część kosztów.
- Firmy amerykańskie mogą częściowo absorbowć wzrost kosztów, redukując własne marże, ponieważ obecnie cieszą się rekordowo wysokimi zyskami.
- Również akumulacja zapasów przed wprowadzeniem ceł zmniejszyła początkowo presję cenową.
Stan świadomości przedsiębiorców i prognozy
Ankiety Rezerwy Federalnej potwierdzają, że:
- Tylko 12% firm uważa, że cła zapłacą obce podmioty.
- 39% firm planuje absorbować wyższe koszty samodzielnie.
- 49% zamierza przerzucić koszty na konsumentów, jeśli będzie to możliwe.
"Polityka celna wywiera presję na marże przedsiębiorstw, a inflacja może zaskakiwać wyższymi wartościami w ciągu kolejnego roku" — analitycy mBanku
Konsekwencje dla polityki monetarnej
Ekonomiści mBanku przewidują, że w USA stopy procentowe spadną do około 4%, ale większe obniżki mogą być utrudnione. Stopy mogą utrzymywać się powyżej poziomu neutralnego (3,5%) przez dłuższy czas, biorąc pod uwagę inflacyjne zagrożenia wynikające z utrzymującej się polityki celnej.
Źródło: money.pl