Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Bulwark krytycznie o przemówieniu Trumpa na 80. sesji ONZ: Niebezpieczna egomania i autohagiografia

Komentator amerykańskiego portalu Bulwark, Andrew Egger, ostro ocenia wystąpienie Donalda Trumpa podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wskazując na wzrastający poziom egomanii i niepokojący stan psychiki prezydenta USA.

Bulwark krytycznie o przemówieniu Trumpa na 80. sesji ONZ: Niebezpieczna egomania i autohagiografia

Egomania i autohagiografia w centrum uwagi

Wystąpienie Donalda Trumpa na 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wywołało krytyczną reakcję komentatora Andrew Eggera z portalu Bulwark. Egger określił przemówienie jako długie i żałosne, a także złowieszcze ze względu na ideologiczną wymowę oraz skalę samouwielbienia, która według niego przekraczała nawet wcześniej notowany wysoki poziom egomanii prezydenta.

Wizja świata według Trumpa

Trump przedstawił swoją autorską wersję „bezprawnego populistycznego nacjonalizmu” jako jedyne antidotum na obecne światowe wyzwania. W swoim przekazie wskazał, że jest on uosobieniem rozwiązania wszystkich globalnych problemów, a struktury takie jak ONZ są przez niego postrzegane w kontekście własnych frustracji i interesów.

Kontrowersyjne fragmenty wystąpienia

  • Trump chwalił się zatapianiem przez amerykańskie siły łodzi przewożących narkotyki z Wenezueli, nie przedstawiając jednak żadnego formalnego, prawnego uzasadnienia tych działań.
  • Implikował także, że USA dają światu przykład ignorowania „drobnych skrupułów”, jeśli chodzi o stosowanie siły, co Egger określił jako niepokojące naruszenie prawa.
  • Prezydent nawoływał do obrony „świata anglojęzycznego” przed „hordami barbarzyńców” oraz zaprzestania tradycyjnej roli amerykańskiej dyplomacji opartej na współpracy i prawie międzynarodowym.
  • Skrytykował imigrację i ekologiczne pomysły, określając je jako „śmierć Zachodniej Europy”.

Trump kontra ONZ i własna administracja

W swoim chaotycznym wystąpieniu Trump wyraził pretensje wobec ONZ, która odrzuciła jego ofertę na remont siedziby w Nowym Jorku, zestawiając to z zarzutami o rzekome wysokie koszty i nieudolność. Jednocześnie ogłosił, że zakończył siedem wojen i powinien zostać uznany za kandydata do Nagrody Nobla.

Według Eggera wyrazem stanu mentalnego prezydenta jest eliminacja krytyków i otaczanie się wyłącznie osobami „całującymi go w tyłek”, tworząc w administracji tzw. kult jednostki. Trump nie waha się wykorzystywać całego aparatu państwowego do obrony tego kultu i zwalczania przeciwników, których postrzega jako część „mrocznego i złowrogiego spisku”.

Niebezpieczeństwo dla USA i świata

Egger podkreśla, że taki stan rzeczy jest niebezpieczny, gdyż prezydent postrzega siebie jako niemal „władcę świata” i nie zamierza zwalniać tempa, co zwiększa ryzyko destabilizacji zarówno w polityce USA, jak i w relacjach międzynarodowych.

Jego egomania stała się niebezpieczna — Andrew Egger, komentator portalu Bulwark

Źródło: Bankier.pl