Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Budżet na rolnictwo 2026: 76 mld zł i wyzwania dla sektora

Projekt budżetu na 2026 rok zakłada 76 mld zł na rolnictwo, co oznacza spadek o 9 mld zł względem 2025 roku i zmniejszenie dopłat oraz rezerw na klęski. Dyskusje w Sejmie wskazują na braki strategii i utrudnienia dla rolników.

Budżet na rolnictwo 2026: 76 mld zł i wyzwania dla sektora

Budżet 2026 i spadek finansowania rolnictwa

Projekt ustawy budżetowej na 2026 rok przewiduje 76 mld zł na rolnictwo, co oznacza o 9 mld zł mniej niż w 2025 roku i mniej niż w 2024 roku, gdy środki wyniosły 78,4 mld zł. Zmniejszeniu uległa także rezerwa celowa na pomoc dla gospodarstw poszkodowanych z powodu niekorzystnych zjawisk atmosferycznych – około 300 mln zł mniej niż w ubiegłym roku. Spadek dotknął także dopłaty do ubezpieczeń rolniczych, które w projekcie nie zostały utrzymane.

Priorytety rządu i miejsca budżetu

Minister finansów Andrzej Domański w prezentacji budżetu 2026 nie odnosił się szczególnie do rolnictwa, podkreślając takie obszary jak zdrowie (247,6 mld zł), obrona narodowa (200,1 mld zł) oraz inwestycje strategiczne, w tym Centralny Port Komunikacyjny, energetykę jądrową i sztuczną inteligencję. Wydatki na drogi i koleje przewidziano na poziomie 53,9 mld zł, a na gospodarkę morską 2,4 mld zł.

Minister Krajewski o budżecie rolniczym

„Projekt budżetu na rok 2026 zakłada 76 mld na rolnictwo. Jest to 9 mld mniej w porównaniu z rokiem 2025, ale o 9 mld więcej niż budżet z 2023 r., o 13 proc. większy niż budżet, który na rolnictwo przygotował rząd Prawa i Sprawiedliwości. Mamy zabezpieczone środki na KRUS w kwocie 31 mld zł, mamy zabezpieczone pieniądze na wszystkie klęski, są pieniądze w rezerwie, zabezpieczone na wydarzenia, których dzisiaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w kwocie 2,6 mld zł.”

Minister przypomniał także, że dopłaty do zbóż czy ziemniaków nie są możliwe ze względu na obowiązujące przepisy unijne, które wygasły wraz z wytycznymi pandemicznymi i wojennymi.

Krytyka budżetu i obawy posłów

Posłanka Anna Gembicka (PiS) zwróciła uwagę na systemowe problemy i cięcia środków oraz na wejście w życie umowy z Mercosurem i liberalizację handlu z Ukrainą, które zwiększają ryzyko dla polskich rolników. Krytykowała również likwidację programów wsparcia dla trzody chlewnej i brak systemu stabilizacyjnego czy kontraktacji. Zaznaczyła, że kwoty na pomoc po klęskach są mniejsze, a obietnice dotyczące zwrotu paliwa rolniczego nie zostały zrealizowane.

Inny poseł, Fryderyk Sylwester Kapinos (PiS), podkreślił, że rolnicy borykają się z najniższymi od 20 lat cenami zbóż i rekordowo niskim pogłowiem trzody chlewnej, a rząd nie ma planu ratunkowego, proponując zamiast pomocy kredyty. Stwierdził też, że jest to „budżet zwijania polskiej wsi”.

Za brak strategicznej wizji rozwoju rolnictwa krytykował także Jan Krzysztof Ardanowski (PiS), wskazując, że obecna sytuacja to droga do przepaści i potrzebna jest narodowa polityka rolna, a nie tylko dotacje.

Sytuacja rynkowa i inwestycje

Mirosław Adam Orliński (PSL) zauważył, iż ceny w rolnictwie są bardzo zmienne i minister nie może narzucać ich regulacjami, a kluczem jest poszukiwanie nowych rynków zbytu dla produktów rolno-spożywczych.

Podsumowanie i perspektywy

Debata budżetowa na 2026 rok wyraźnie pokazuje trudną sytuację finansową polskiego rolnictwa, odzwierciedloną w ograniczonych środkach, spadku dopłat i rezerw na klęski. Mimo starań ministra rolnictwa, krytycy zwracają uwagę na brak długofalowej strategii i rosnące wyzwania, takie jak liberalizacja handlu czy spadek cen. W kontekście dominujących wydatków na obronność, zdrowie i wielkie inwestycje, sektor rolniczy stoi przed istotnymi problemami, które wymagają kompleksowych i stabilnych rozwiązań na przyszłość.

Źródło: farmer.pl